Witam
Chciałbym zaprezentować swoją wyrzynarkę włosową. Nie każdego stać na festola i jest to jakaś alternatywa dla piły taśmowej Kiedyś kilkanaście lat temu razem z kumplem Mirkiem zrobiliśmy maszynkę. Główny mechanizm zrobiony z tłoka od jakiegoś komarka znalezione na złomie. Silnik z pralki automatycznej. konstrukcja pospawana z kątownika. Można ciąć cieniutkimi piłkami jak i trochę grubszymi. Najgrubszy obrabiany materiał miał 8 cm świerk. Poniesione koszty to parę złoty za złom, silnik i kątownik miałem, no i flaszka wypita z Mirkiem

Na szybko to tyle jeśli ktoś ma jakieś pytania to śmiało