Cześć.
Ci, którzy śledzili moje wpisy o szafkach warsztatowych wiedzą już, że miałem dużo kawałków sklejki po paletach. Po zrobieniu szafek zostało mi jeszcze kilka kawałków i postanowiłem zrobić z tego fotel, w którym mógłbym usypiać dzieciaka do snu

.
Z założenia miał być wygodny i niezbyt duży. Po przeszukaniu Internetów trafiłem na klasyczną konstrukcję Gerrita Rietvelda, holenderskiego architekta, projektanta i twórcy mebli. W oryginale fotel zrobiony jest z desek ze skrzyń transportowych i trochę grubszych niż moja sklejka. dlatego też w dwóch miejscach wzmocniłem konstrukcję i jest stabilnie. Ważę ponad 100 kg więc skoro się nie rozleciał, to chyba jest ok.
Budowa trwała 1 dzień.