jestem właśnie po malowaniu korpusów szafek kuchennych..
pierwszy raz w życiu pistolet do malowania trzymałem..
do tego żeby było trudniej korpusy drewniane z klejonki,
a oprócz tego farba dwuskładnikowa poliuretanowa błyszcząca..
jak na pierwszy raz chyba przegiąłem..
ale oceniam efekty na czwórkę z minusem

na szczęście tylko jeden bok widoczny będzie więc wybrałem z ośmiu dwie szafki które mają taki najlepszy.. a reszta.. cóż.. na czymś się trzeba nauczyć

a serio to chyba przeszło mi malowanie wałkiem.. oczywiście pistolet wymaga wprawy której mi brak ale chętnie się nauczę.. najlepiej na własnych błędach..
dlaczego tak oceniam swoją pracę..
przez moje bałaganiarstwo i niechlujstwo

znaczy nie chciało mi się np. czegoś lepiej doczyścić w klejonce czy zdmuchnąć farfocli - i to na drewnie wszystko się odbija.. wałek pewne niedoskonałości pokrywa, pistolet nie bo warstwa cieniutka..
malowałem podkład i 3 warstwy, na widocznych bokach 4 cieniutkie..
farba - poliuretanowa, tworzy cieniutką powłokę, przy 3ciej warstwie ledwo widać słoje, albo już znikają.. w rękach fachowca (czyli nie mnie) to bajka..pięknie się prowadzi, mało cieknie, do tego powłoka pięknie się błyszczy.. a że zostało mi trochę to chyba kupię płytę nielaminowaną i zobaczę jak wyjdzie pomalowana taka.. bo mam wrażenie że efekt może być super.. i schnie niecałą godzinę, można spokojnie w dzie pomalować kilka warstw..
jakby ktoś pytał, w skrócie:
- kompresor 50l i zestaw startowy stanley..
- malować ciśnieniem około 2 bary..
- odległość około 5-7cm od powierzchni.. jak będzie za daleko to robią się takie grudki - to znaczy że za daleko i farba schnie zanim doleci do powierzchni
- konsystencja farby - jak mleko mniej więcej..
- malować najpierw pionowo, a potem poziomo kilka warstw..
- startować pistolet skierowany obok bo napluje i będzie plama..
- jak zrobimy plamę czy zaciek to dupa zbita.. dopiero po wyschnięciu szlifujemy i kolejna warstwa..
to na tyle na szybko..
jak ktoś ma uwagi co robię źle to pisać bo mam jeszcze trochę malowania w przyszłym tygodniu..