25 Kwietnia 2026, 23:46:37 czas Polski

Autor Wątek: Przegrzałem piłę? Oby nie.  (Przeczytany 1684 razy)

Offline Filip

Przegrzałem piłę? Oby nie.
« dnia: 21 Maja 2016, 22:45:11 czas Polski »
Rozcinałem dziś deskę 14 cm na wysoki kant, na dwa razy. Z boku miałem ustawiony grzebień. Niestety za ciasno...wjechałem kawałek, sklinowało, piła zafalowała i zahaczyła o mocowanie klina. Iskry... Deskę zaczęło unosić mi do góry. Zaparłem sie z całych sił, żeby mi jej nie wystrzeliło w kosmos i krzyknąłem do brata, żeby maszynę wyłączył...
Wstępne oględziny, piła bije na boki koło centymetra. Gorąca. Po15 minutach ostygła i się wyprostowała. Po dwóch godzinach ją sprawdzałem, chodzi równo. Nie ma na blacie oznak przepalenia, widie też w porządku. Pytanie, czy jej nie przegrzałem? Że jak dostanie trochę oporu, to zacznie falować.
Piła FABA 400x4 18 zębów. Nowa, raz ostrzona.
Szkoda...
Aż mi głupio...

Offline marek20

Odp: Przegrzałem piłę? Oby nie.
« Odpowiedź #1 dnia: 22 Maja 2016, 23:06:45 czas Polski »
na święty spokój wymień cholera wie czy w pewnym momencie ząb nie wystrzeli ci w twarz lub coś innego...

Offline Henry

Odp: Przegrzałem piłę? Oby nie.
« Odpowiedź #2 dnia: 23 Maja 2016, 20:07:54 czas Polski »
Marek dobrze prawi - dla spokoju i lepszego zapamiętania nauki kup nową. Samej tarczy pewnie nic nie jest - teraz się nie robi hartowanych. Ale lutowanie zębów... kto go tam wie co się podziało...