Ja osobiście jak na razie na wszystkich tych impregnatach się zawiodłem. Nie wiem czy nie mam ręki do malowania, ale huśtawka z dęba po 3 latach wygląda tak, jakby miała się rozsypać.
Specyfiki typu W... ten reklamowany w telewizji, zwyczajnie się nie sprawdziły.
Drewnochrony, które obiecują utrzymanie koloru drewna, jakoś też nie zrobiły na mnie wielkiego wrażenia.
A i jeszcze co do prostoty... Słuchajcie, coś w tym jest. Dziadek jak postawił ławkę zbitą zwykłymi gwoździami, z jakiś wręcz grubszych patyków, to stała (a nie przesadzając) z 15 lat. Może tam ją poprawiał, może dobił gwoździka, ale generalnie bez większych napraw.
Natomiast ławeczki kupione w marketach, już tak dobrze się nie mają. Ważę 90 kilo i nie dalej jak 3 miesiące temu (jakoś po zimie), własnym tyłkiem miałem okazję taką ławkę załamać. Może i najlżejszy nie jestem, ale znam cięższych
