29 Kwietnia 2026, 12:29:05 czas Polski

Autor Wątek: Ławka ogrodowa  (Przeczytany 11209 razy)

m_kola

  • Gość
Odp: Ławka ogrodowa
« Odpowiedź #15 dnia: 22 Czerwca 2016, 12:26:02 czas Polski »
Sądzimy, że nie dość żeś spamer to jeszcze się nie przedstawiłeś

Offline Cornelo

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 17
  • Ocena +0/-0
  • Kocham drewno :)
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Ławka ogrodowa
« Odpowiedź #16 dnia: 22 Czerwca 2016, 12:27:48 czas Polski »
Już się przedstawiam, mogę to nadrobić? Nie chcę być spamerem, naprawdę chcę brać udział w forum. Mam wiele wspólnego z drewnem, sam robię w drewnie. Nie "zabijajcie" mnie, a się odwdzięczę :)

Temat o mnie uzupełniony: http://forum.domidrewno.pl/przedstaw-sie-na-did/o-mnie-6206/ w trakcie chętnie opowiem na więcej pytań.
« Ostatnia zmiana: 22 Czerwca 2016, 12:31:02 czas Polski wysłana przez Cornelo »

Offline Henry

Odp: Ławka ogrodowa
« Odpowiedź #17 dnia: 22 Czerwca 2016, 13:23:05 czas Polski »
Cześć. A co sądzicie o ławkach takich bardziej surowych? Np. ławka z drewna tekowego, albo z naszych rodzimych gatunków, ale taka maksymalnie prosta?

Rodzime gatunki nie są tak odporne. A robić oczywiście można - od setek lat ludzie robili na wsi ławki przybijając deskę do dwóch pieńków i stawiając pod okapem. Kwestia tego jak długo chcesz tą ławką się cieszyć (może przynajmniej jakiś impregnat grzybo/bakteriobójczy?) i jak długo ma wyglądać jak świeże drewno.

Offline Cornelo

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 17
  • Ocena +0/-0
  • Kocham drewno :)
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Ławka ogrodowa
« Odpowiedź #18 dnia: 22 Czerwca 2016, 13:28:01 czas Polski »
Ja osobiście jak na razie na wszystkich tych impregnatach się zawiodłem. Nie wiem czy nie mam ręki do malowania, ale huśtawka z dęba po 3 latach wygląda tak, jakby miała się rozsypać.

Specyfiki typu W... ten reklamowany w telewizji, zwyczajnie się nie sprawdziły.
Drewnochrony, które obiecują utrzymanie koloru drewna, jakoś też nie zrobiły na mnie wielkiego wrażenia.

A i jeszcze co do prostoty... Słuchajcie, coś w tym jest. Dziadek jak postawił ławkę zbitą zwykłymi gwoździami, z jakiś wręcz grubszych patyków, to stała (a nie przesadzając) z 15 lat. Może tam ją poprawiał, może dobił gwoździka, ale generalnie bez większych napraw.

Natomiast ławeczki kupione w marketach, już tak dobrze się nie mają. Ważę 90 kilo i nie dalej jak 3 miesiące temu (jakoś po zimie), własnym tyłkiem miałem okazję taką ławkę załamać. Może i najlżejszy nie jestem, ale znam cięższych :D
« Ostatnia zmiana: 22 Czerwca 2016, 13:31:32 czas Polski wysłana przez Cornelo »