Szanowni,
zastanawiam się akurat w tym momencie nad jakimś sprzętem do malowania. Ponieważ mam kompresor i jest on bardzo cichy i poręczny - tak, to żart, kawał żelastwa, SAM z dwutłokową sprężarką z Jelcza którego nie idzie jednoosobowo przestawić z miejsca na miejsce po najmniejszej nawet nierówności - zastanawiam się nad czymś poręczniejszym. Początkowo rozglądałem się w kierunku agregatów hvlp typu Bosch PFS 5500 ale trafiłem na ciekawy z pozoru wynalazek, Dedra DED7421 - agregat hydrodynamiczny.
Przeznaczenie? Malowania wszelakie, tzn zarówno ścian jaki wyrobów z warsztatu stolarskiego (samochodów nie zamierzam

). Teoretycznie można ten agregat stosować do nieomal wszystkiego, jednak jedna rzecz mnie martwi - mianowicie czy w przypadku malowania np farbami alkidowymi nie będę musiał przelewać litrów rozpuszczalnika (długi wąż doprowadzający farbę) po zakończeniu pracy marnując przy okazji także czas zaoszczędzony w trakcie malowania.
Jeśli ktoś ma doświadczenia z tego typu sprzętem to chętnie wysłucham - nie jestem na jakimś olbrzymim ciśnieniu na zakup, na razie rozważam opcje.