25 Czerwca 2026, 22:51:29 czas Polski

Autor Wątek: Ostrzenie - ostatni etap procesu  (Przeczytany 3597 razy)

Offline Salbertone

Ostrzenie - ostatni etap procesu
« dnia: 04 Lipca 2016, 10:18:15 czas Polski »
Mam pytanie o ostrzenie dłut i noży strugów. Ostrzę na kamieniach wodnych 350/1000/3000. Chciałbym wykończyć na skórze, jednak brakuje mi trochę informacji jak to zrobić.

Mam kawałek skóry.
Rozumiem, że skórę napinam, najlepiej na kawałku drewna ale...
Skóra z jednej strony jest "kosmata" a z drugiej śliska. Której strony używam do prowadzenia ostrza?
Czy takie polerowanie ma sens jeśli nie będę używał żadnego środka, pasty polerskiej?
W takim wypadku lepiej całą czynność wykonywać na sucho czy lepiej trochę zwilżyć skórę?
Z góry dzięki za rady.
Never underestimate a dad with woodworking skills

krzysiek

  • Gość
Odp: Ostrzenie - ostatni etap procesu
« Odpowiedź #1 dnia: 04 Lipca 2016, 11:07:25 czas Polski »
Ja mam dwie osełki skórzane :
- jedna ze skóry licowej przyklejonej do kawałka sklejki - "lico" do góry , sklejka bo jest równa - do pasty polerskiej , używam zielonej kredki.
- druga z "podskórza" , czyli kosmata , też przyklejona do sklejki. Ta służy mi do ostatecznego wycierania ostrza z pasty polerskiej.
W przypadku obu skór wykonuję dość energiczne ruchy dłutem lub nożem po około 30 razy z każdej strony.
W czasie pracy te dwie osełki mam "pod ręką" i co jakiś czas przeciągam po nich dłuta lub noże.
Powierzchnie faz i tylne mam wyprowadzone na "lustro". Wielbiciele perwersji w ostrzeniu przeciągają jeszcze ostrza po papierze kserograficznym.
Na forum była taka informacja ,że skóra plus pasta to odpowiednik gradacji 15000 i ja w nią wierzę.

Offline Henry

Odp: Ostrzenie - ostatni etap procesu
« Odpowiedź #2 dnia: 04 Lipca 2016, 13:18:28 czas Polski »
Są różne szkoły. Ja nakleiłem na deskę licem do góry, bo mizdra bywa za miękka. I tak trzeba pamiętać żeby nie dociskać bo to powoduje ugięcie skóry i zaokrąglenie krawędzi ostrza. Przy dłutach ok bo będą ciut mocniejsze, ale w strugu to psuje agresję (ostrze nie chce "samo" wchodzić w drewno). Inni znowu wolą mizdrą do góry bo więcej pasty wejdzie pomiędzy włókna i jest efektywniej.
Co do pasty to moim zdaniem musi być. Niektórzy nie używają i tak naprawdę polerują opiłkami metalu i kamienia po ostrzeniu - bez sensu bo mogą być za grube. Lepiej ostrze dokładnie wytrzeć (zawsze należy wycierać pomiędzy kolejnymi etapami) i zastosować pastę polerską - zwykłą samochodową albo diamentowe - trzeba tego kropelkę co jakiś czas więc to żaden wydatek.
No i na sucho bo skóra mięknie od wody (większe ugięcie) i się trwale odkształca (szybko się porysuje i zniszczy).

krzysiek

  • Gość
Odp: Ostrzenie - ostatni etap procesu
« Odpowiedź #3 dnia: 04 Lipca 2016, 13:34:20 czas Polski »
I tak trzeba pamiętać żeby nie dociskać bo to powoduje ugięcie skóry i zaokrąglenie krawędzi ostrza. Przy dłutach ok bo będą ciut mocniejsze, ale w strugu to psuje agresję (ostrze nie chce "samo" wchodzić w drewno).

Bardzo cenna uwaga :)

Offline krzyś48

Odp: Ostrzenie - ostatni etap procesu
« Odpowiedź #4 dnia: 04 Lipca 2016, 13:48:54 czas Polski »
Jak was tak czytam to....ale najważniejsze,już się nie dziwię :)
Byłem tu,
Krzyś48 :P
Pozdrawiam ;)

Offline Salbertone

Odp: Ostrzenie - ostatni etap procesu
« Odpowiedź #5 dnia: 04 Lipca 2016, 16:35:32 czas Polski »
Jak widzę te pasty polerskie mają różne gradacje. Czy powinienem celować w jakąś konkretnie? Bo z tego co widzę to mają gradacje niższe od kamieni.
Never underestimate a dad with woodworking skills

Offline Henry

Odp: Ostrzenie - ostatni etap procesu
« Odpowiedź #6 dnia: 04 Lipca 2016, 17:04:18 czas Polski »
Nie wiem jak liczą gradację ale "jakoś inaczej". Najpopularniejsza ze zwykłych jest "zielona" (600?), choć do stali może też być niebieska (800). Wystarczy żeby wygładzić stal na tyle by się gładko wcinała we włókna przy minimalnym tarciu.
No chyba że chcesz się przeglądać, albo chcesz wziąć udział w japońskim konkursie na najcieńszy wiór ze struga - to wtedy musisz polerować wstępnie, a potem jeszcze wykończyć drobniejszymi...  ;)

Offline Salbertone

Odp: Ostrzenie - ostatni etap procesu
« Odpowiedź #7 dnia: 04 Lipca 2016, 17:08:30 czas Polski »
W tych pastach jakość ma istotne znaczenie, czy mogę wziąć najtańszą opcję z alledrogo i będzie OK?
Never underestimate a dad with woodworking skills

krzysiek

  • Gość
Odp: Ostrzenie - ostatni etap procesu
« Odpowiedź #8 dnia: 04 Lipca 2016, 21:23:01 czas Polski »
Nie dziaduj, pasty bierze się minimalne ilości ,starcza jej na długo więc można iść w jakość. Ważne żeby była do stali.

obas

  • Gość
Odp: Ostrzenie - ostatni etap procesu
« Odpowiedź #9 dnia: 28 Lipca 2016, 22:05:14 czas Polski »
To jaka  pasta polerska będzie lepsza niż najtańsza? Chodzi o producenta? Czy jak odróżnić dobrą zieloną pastę od złej zielonej pasty

Czy kawałek skóry z kurtki się nada do takiego polerowania?

Offline Salbertone

Odp: Ostrzenie - ostatni etap procesu
« Odpowiedź #10 dnia: 28 Lipca 2016, 22:09:54 czas Polski »
Ja poleruję na kawałku skóry ze starej torby i jest OK więc przypuszczam, że skóra z kurtki też się nada:)
Never underestimate a dad with woodworking skills