Ja mam dwie osełki skórzane :
- jedna ze skóry licowej przyklejonej do kawałka sklejki - "lico" do góry , sklejka bo jest równa - do pasty polerskiej , używam zielonej kredki.
- druga z "podskórza" , czyli kosmata , też przyklejona do sklejki. Ta służy mi do ostatecznego wycierania ostrza z pasty polerskiej.
W przypadku obu skór wykonuję dość energiczne ruchy dłutem lub nożem po około 30 razy z każdej strony.
W czasie pracy te dwie osełki mam "pod ręką" i co jakiś czas przeciągam po nich dłuta lub noże.
Powierzchnie faz i tylne mam wyprowadzone na "lustro". Wielbiciele perwersji w ostrzeniu przeciągają jeszcze ostrza po papierze kserograficznym.
Na forum była taka informacja ,że skóra plus pasta to odpowiednik gradacji 15000 i ja w nią wierzę.