Mam do Was, moi nowi koledzy kilka pytań. Może trochę śmiesznych lub dziwnych, ale jednak

Od pewnego czasu wykonuje meble na wymiar z wiórówki jednak chciałbym coś podłubać dla siebie w drewnie. To "coś" to na początek byłyby klejonki, jakieś proste stoły. Warsztat narzędzi jakie posiadam na tą chwilę nie jest imponujący, są to wkrętarki, wyrzynarka, jakaś śmieszna ukośnica (której nie brałbym pod uwagę:)), szlifierka oscylacyjna, mimośrodkowa, zagłębiarka z listwą i jakieś drobniejsze rzeczy. Chciałbym Was się doradzić co kupić na początek do drewna. Pierwsze myśli jakie miałem to kupić kilka ścisków rurowych i frezarkę górnowrzecionową. Teraz przyszła na myśl lamelownica, dłuta i tak bez końca, wiecie jak to jest

CHciałem też kupić jakąś małą grubościówkę, piłe stołową. Co byście doradzili żeby kupić na początek? Trochę boję się inwestować w ściski z obawą, że coś nie wyjdzie, ale chyba trzeba spróbować. Czy robiąc klejonkę muszę dawać lamelki/kołki? Tak w ogóle to ... od czego zacząć przy klejonce? Wydaje się proste, a jednak ...

Czekam na pomoc i działamy!