a właśnie że nie zgodzę się z tobą po pierwsze vander jest składany w polsce a nie jak makitta czy bosch chiny nie wiem co do wkrętarki na kabel ale moja vandera za 400 zł ma 2 akumulatory li-on samsunga po 1,5ah i jest nie zawodna do regipsu czy stelażu oczywiście do cięższych robód mam milwaukee z udarem za 1600 z aku 2x 5,0 ah ale wracając do vandera mam też piłę ręczną tą z laserem i też jest w super kondycji i tak samo szlifierkę do ścian (żyrafę) i jest tak samo nie zawodna już dotarłem ją ponad 20 tyś m2 i nadal śmiga. a więc moja opinnia dla vandera jest bardzodobra tylko trzeba dbać o sprzęt 
Nie jest składany w PL, ale serwis jest w PL - to produkcja Chiny. Wkrętarkę odsyłałem na gwarancji bo poszły tryby - jak się okazało plastik. Wróciła z serwisu też z plastikowymi. Koledze poleciłem taki sam model - też poszły tryby. Ale już zadzwoniłem do serwisu w Kielcach i dokupiłem za chyba 12 zł komplet trybów metalowych.
Co do pilarki.... Mam pod stołem, nie powiem bo daje radę ale .... Są luzy na wrzecionie - była jeszcze na gwarancji więc dzwonię do serwisu i pytam czy to AŻ tak ma być "niech Pan przyśle, bo czasem w Chinach zapominają o łożysku albo tulejce...."

No ale poszła pilarka na serwis i wymienili łożysko - deko się poprawiło i jest lepiej, ale nadal lekki luz jest. Pocieszające jest to że z lektury forum wynika że nie tylko ta firma tak ma.
Duży + Vandera to PL serwis i części zamienne dostępne w większym mieście. I to że zawozisz do sklepu gdzie kupiłeś i nie trzeba wysyłać na swój koszt na serwis. Kolejny + - to wiem od sprzedawcy - nie wnikają czy sprzęt już ktoś rozkręcał czy nie, czy użytkownik sam zarżnął czy faktycznie wada. Wysyłają sporo na serwis i żadnego zwrotu nie mieli w sklepie typu - "z winy użytkownika".
Generalnie sprzęt może nie jest tragiczny, ale szału nie ma.
Co do Meec - mam zakrętarkę udarową i na 1 rzut oka spoko sprzęt, jak będzie okazja to będę chciał dokupić wkrętarkę udarową 50Nm. Plus taki że akumulatory wymienne między sprzętami i właśnie - to marketówka. Zepsujesz to albo naprawa albo zwrot kasy - nie szczypią się z dochodzeniem "a jak to się stało, a jak pan trzymał w momencie zdarzenia

". To samo w Makro - padła mi frezarka Fair Line za 70 zł - Pani tylko zapytała - "nowa czy zwrot kasy?". A nie jak kolega opowiadał w lokalnym sklepie kupił wkrętarkę z NiCd oczywiście baterie dętka - pojechał znajomy od razu oddać a tu teksty "eeee a co być chciał z 150 zł .... ".