Koledze taką poleciłem i kupił za chyba 1700 z rok temu. Mam DYMA i teraz bym nie kupił (raczej skończy jako grubościówka, strugarkę będę robił - niestety tylko 20 cm szerokości mam wałek) - tutaj masz blaty aluminiowe które są sztywne i proste, a nie blaszane. Jedynie jak patrzę na fotki napędów grubościówki to jest tak samo jak w DYMA - koła zębate plastikowe. Ale kupujesz po 6 zł szt zębatki od roweru w razie czego i dorabiasz stalowe. Reszta to prościzna - kto kumaty to sam wszystko przy niej zrobi. Są też wersję z silnikiem przykręcanym do wału - i to od strony po której się pracuje - idiotyczne to wg mnie. Ale teraz widzę że są wersje te chyba nowsze - lepsze. Nowsza wersja tych modeli nazywa się już Metabo - ok 4600 zł nowa.
Wg mnie to najlepszy sprzęt dla amatora - blaty aluminiowe, nie waży 500 kg więc mobilne, silnik ok 2,2 kW więc "cywilna" instalacja da radę bez problemu. Wiadomo że najlepiej kupić starą żeliwną maszynę, ale w kwocie do 2500 zł to co najwyżej kupisz strugarkę, bez szans na kombajn. Plusy żeliwnej to z reguły długie blaty, szerokość strugania, ale znowu silnik większy no i jak ustawisz w "4 chłopa" to już musi stać. Wystrzegaj się wałów na klapy.
Jak masz blisko to jedź i oglądaj - sprawdź blaty choćby poziomicą, pokręć korbami, złap za blat grubościówki czy nie ma luzów - w dymie miałem, ale deko zabawy i się udało skasować.