Jako, że maszyna leży spokojnie do góry nóżkami czekając na soft-start, zamieszczę parę fotek "mniejszego" brata. Sądzę, że PT 250 w porównaniu do PT 200 ED nie jest jakimś wielkim skokiem technologicznym (PT 200 ED ma dodatkowo moduł odciągu widoczny na zdjęciach).
Zaraz po otwarciu:

Zdemontowany niezbyt zaawansowany "napinacz" łańcucha i moduł odciągu (widoczny na drugim zdjęciu):

Śruba "napinacza" widoczna z zewnątrz / "napinacz" w akcji:

Jedna z 4 śrub trapezowych od stołu grubościówki (nakrętki są przyspawane do blatu - z tej strony regulacja nie jest możliwa):

Jedna z 4 zębatek (od śrub trapezowych) / po demontażu

Jak widać na zdjęciach zębatki są umieszczone na kwadratowych trzpieniach. Wydaje mi się, że najszybszym sposobem regulacji danej śruby trapezowej jest dokręcenie nakrętek pozostałych śrub (tak żeby łańcuch się nie przesuwał i nimi nie poruszał), odkręcenie nakrętki docelowej, podniesienie zębatki i przekręcenie śruby trapezowej o 90 stopni, tak, żeby w zębatkę trafił kwadratowy trzpień. W gruncie rzeczy można też zluzować łańcuch wykręcając "napinacz", zablokować resztę śrub i obracać konkretną zębatką, przeskakując o 1 "ząbek". W ten sposób daję radę ustawić dokładność do około 0,5 mm, przynajmniej u mnie. Oczywiście mogę się mylić, to mnie poprawicie
