Wujek, operator koparki swej, czasem coś kopie na boku. Pamiętam, jak kiedyś kopal sąsiadowi staw na polu, bo zawsze się tam woda zbierała. Wykonał kilka sporych bali. Leżały 2 metry pod ziemią w mokrym terenie. Zdrowe jak ser. Wujek mówił, że pamięta jak ma tym polu był kiedyś las za gowniarza. Czyli wycięto go jakieś 40 lat przed kopaniem stawu. Nie wiadomo ile miały te belki, napewno więcej. Niestety wszystko poszło na opał :-(
Taki mały offtop