14 Maja 2026, 19:02:44 czas Polski

Autor Wątek: Łóżeczko dla synka.  (Przeczytany 2216 razy)

Offline Berbelek

Łóżeczko dla synka.
« dnia: 20 Kwietnia 2017, 14:48:07 czas Polski »
Wymiary: 168 x 76 x 80cm.
Materiał: Sosna
Wykończenie: biała bejca + lakier.

Witam
Kilka słów wstępu:
To mój pierwszy mebelek, nieduży, dla mojego trzyletniego synka. Łóżeczko zrobiłem pod materac 160x70 i w założeniu ma posłużyć nam jakieś cztery lata, potem będę mógł zrobić nowe :). Dziesiątki razy stawałem przed różnego rodzaju dylematami i niejednokrotnie miałem prosić Was o pomoc, ale mierzenie się z problemami samodzielnie jest dla mnie niejako częścią przygody ze stolarstwem. „Człowiek uczy się na błędach, ale najlepiej ucz się na cudzych” mawiam mój tato, ale w tym przypadu nie do końca się to sprawdza. Wielokrotnie wracałem do domu z warsztatu „pokonany” ale tym chętniej szedłem tam dnia kolejnego (lub w kolejny weekend, wiecie jak to z wolnym czasem bywa). Na pewno popełniłem w tym projekcie wiele błędów, ale kolejnym razem, mam nadzieję, będzie ich mniej :).

Nie udało mi się niestety w okolicy mojego miejsca zamieszkania znaleźć żadnej suchej tarcicy z wyjątkiem sosny w niskiej klasie jakości, ale przynajmniej była sucha - miernik parkside pokazał 0.
Po wstępnym przycięciu materiału przyszła kolej na parę przyjemnych godzin strugania. Ponieważ miałem jedynie tarcicę o grubości 25mm, na nogi (40x40mm) musiałem skleić deski ze sobą (oczywiście zrobiłem to nie tymi stronami co trzeba :). Następnie piła i dłuta w dłoń... gniazda i czopy wykonane. W czasie klejenia się płycin wykonałem na nie wpusty. Niestety brakuje mi odpowiedniego struga, dlatego użyłem frezarki.

Offline Berbelek

Odp: Łóżeczko dla synka.
« Odpowiedź #1 dnia: 20 Kwietnia 2017, 14:49:28 czas Polski »
W międzyczasie wyschły klejonki - dociskane klinami w jakichś amatorskich konstrukcjach - brak ścisków zaczyna mi mocno doskwierać. Następnie zostały zestrugane, wyszlifowane i wstępnie docięte. Kolejnym krokiem było wykonanie rowków w płycinach, kolejny raz musiałem użyć frezarki.Szukając materiału na dno łóżka przypomniałem sobie że gdzieś mam listwy ze starego stelaża, dociąłem je na wymiar i przeszlifowałem. Elementy, na których będą one spoczywać zamocowałem używając wkrętów, podobnie dystanse pomiędzy listwami. Boki są łączone z nogami śrubami dwugwintowymi. Wykonałem do nich otwory i wydłutowałem miejsce aby całość skręcić ze sobą. Tu również wkradła się omyłka, wiercąc otwory na śruby w nogach zamieniłem miejscami otwór na kołek z otworem na śrubę, przez co utrudniłem sobie późniejsze skręcanie całości.

Offline Berbelek

Odp: Łóżeczko dla synka.
« Odpowiedź #2 dnia: 20 Kwietnia 2017, 14:50:18 czas Polski »
Przed klejeniem pomalowałem płyciny, które wcześniej wstępnie zostały docięte na wymiar. Po nałożeniu jednostronnie obficie bejcy z płyciny zrobił się piękny banan, który częściowo zniknął po pomalowaniu  strony drugiej. Dwie doby po nałożeniu drugiej warstwy okazało się, że większa płycina poszerzyła się o około 3 mm. Stanąłem przed dylematem, jak będzie pracować w przyszłości. Ostatecznie stwierdziłem że bardziej niż po bejcy już nie powinna spuchnąć i zebrałem tyle materiału aby płycina miała max -2 mm luzu (wpust zrobiłem na 8 mm) - czas pokaże czy miałem rację.
Ściskaniu klejonych elementów po raz kolejny daleko było do profesjonalnego, ale jakoś się udało. Tylko w jednym miejscu musiałem przy pomocy pyłu ze szlifowania i kleju zamaskować swój brak dokładności.

Aby uchronić synka przed wypadnięciem z łóżeczka podczas snu dodatkowo wykonałem barierkę. Nie chciałem żeby była grubsza niż nogi dlatego miejsce gdzie będzie wsuwana na łóżko wzmocniłem ukrytymi w drewnie kawałkami metalu. Połączenia wykonałem takie same jak przy ramie łóżka. Miejsca styku dodatkowo podkleiłem skórą.

Offline Berbelek

Odp: Łóżeczko dla synka.
« Odpowiedź #3 dnia: 20 Kwietnia 2017, 14:51:55 czas Polski »
Ostatnim krokiem było przeszlifowanie a następnie pomalowanie wszystkich elementów dwiema warstwami białej bejcy i dwiema warstwami lakieru (również zabielającego) i złożenie całości.

Offline carpenter

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 449
  • Ocena +0/-0
  • Najprościej - najtrudniej.
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Łóżeczko dla synka.
« Odpowiedź #4 dnia: 20 Kwietnia 2017, 15:38:50 czas Polski »
No i wyszło elegancko.
Gratuluję.

Marcin M

  • Gość
Odp: Łóżeczko dla synka.
« Odpowiedź #5 dnia: 20 Kwietnia 2017, 18:39:58 czas Polski »
Mnie się podoba. Brawo Ty :)

meridox

  • Gość
Odp: Łóżeczko dla synka.
« Odpowiedź #6 dnia: 20 Kwietnia 2017, 19:59:25 czas Polski »
bardzo elegancko :) choć tytuł mylący jest ;) dla mnie to jest łóżko :) po łóżeczku spodziewałem się takiego ze szczebelkami dla niemowlaka :)

kozio

  • Gość
Odp: Łóżeczko dla synka.
« Odpowiedź #7 dnia: 20 Kwietnia 2017, 21:32:16 czas Polski »
Bardzo ładne bardzo...
Super

daka

  • Gość
Odp: Łóżeczko dla synka.
« Odpowiedź #8 dnia: 20 Kwietnia 2017, 21:42:22 czas Polski »
kawał dobrej roboty

Offline maniek7

Odp: Łóżeczko dla synka.
« Odpowiedź #9 dnia: 20 Kwietnia 2017, 23:08:12 czas Polski »
Po prostu git malina👍

Wysłane z mojego LG-K420 przy użyciu Tapatalka


Offline SpecPiotr

Odp: Łóżeczko dla synka.
« Odpowiedź #10 dnia: 21 Kwietnia 2017, 06:46:47 czas Polski »
Bajera rowera ! Cokolwiek to znaczy. Ale mówią tak jak jest gut malina ;)
Samo sie nie zrobi ale mogłoby sie samo wnosić.

Offline Salbertone

Odp: Łóżeczko dla synka.
« Odpowiedź #11 dnia: 21 Kwietnia 2017, 14:54:00 czas Polski »
Brawo. Fajne:)
Sam miałem w planach łóżko dla synka, ale jednak nie dam rady. Nie zmieści się nawet w mojej piwniczce także jestem skazany na zakup gotowego:/
Never underestimate a dad with woodworking skills