Kiedyś w ramach zabawy, próbowałam "ręcznie" wykonać otwór wiertłem łopatkowym (korbą). Do dziś mam niezapomniane wspomnienia... Żeby miało to sens, trzeba wiercić z niesamowitą prędkością, w przeciwnym wypadku zacina się co chwilę. No i jedna ręka musi być idealnie stabilna i bez ruchu - w przeciwnym wypadku otwór będzie "jajowaty" zamiast okrągły. Odradzam większe średnice, tak do 50 mm to może jeszcze się da wiercić (w zależności od twardości drewna).