Jakiś czas temu udało mi się promocyjnie kupić trochę ścisków marki Piher Maxipress, przy okazji likwidacji dealera narzędzi. Ci co mieli okazję obcować z tymi ściskami, wiedzą że należą raczej do ciężkich klamotów. U mnie walały się po moim garażowarsztacie i co chwilę się o nie potykałem - w końcu w ramach porządków jesiennych postanowiłem coś z tym zrobić.
Z desek po dawnej drewutni, kawałka sklejki 15mm i 4 kółek postanowiłem zbudować mobilny stojak na ściski. Projekt inspirowany zdjęciami znalezionymi gdzieś w sieci. Przy okazji realizacji przetestowałem ostatni nabytek - używaną gwoździarkę DeWalt akumulatorową. Okazała się bardzo przydatna, szczególnie przy montowaniu drobnych elementów, które przy próbie kręcenia wkrętami mogły popękać. Przy użyciu gwoździarki takich problemów nie było. Ogólnie zadowolony. Jydyny problem to stare akumulatory. Jeden działa jedynie ok i wystarczył na wbicie kilkudziesięciu gwoździ. Drugi zupełnie kaput - nie dało się go reanimowąc. Muszę się odezwać do srprzedającego z Allegro i wymienić przynajmniej ten padnięty na coś w miarę działającego.
Co do samego stojaka poniżej zdjęcia, które oddają myślę wszystko.