U mnie tez córa budziła się w nocy na mleczko co godzinkę a darła się głosem śpiewaczki operowej...woda pomogła i to po dwóch nocach , najpierw było zdziwienie z jej strony i szybkie ciamkanie smoczkiem ,żeby sprawdzić czy może jednak poleci mleko a potem wstręt na twarzy , wyplucie smoczka i spanko😜 a u rodziców opadnięte kopary ze zdziwienia...
Najlepsze jest to , ze pierwsza wodę dostała w nocy tylko dlatego , ze zaspana matka nie zdążyła przygotować mleka na czas i nieprzytomny tatuś wetknął córce na szybkiego butelkę z wodą , żeby jej zatkać otwór gębowy bo szyby pękały
No a potem poszliśmy za ciosem i po dwóch nocach był spokój