Witam kolegów/koleżanki.
Stoję przed wyborem materiału na konstrukcję małego warsztatu (na prawdę małego jak na warsztat).
Pierwszy dylemat to szkielet takiego 'domku'. Chcę zrobić coś bardziej solidnego niż typowe marketówki (przykładowo ramy z kantówek 10x10 a nie cieniutkich listewek). Połączenia ciesielskie a nie blachy i wkręty.
W taką ramę od zewnętrznej strony podbitka, od środka płyta osb + coś między te dwie warstwy - celem wyciszenia hałasu/ocieplenia.
Wracając do samego szkieletu/konstrukcji: zastanawiam się nad dwoma opcjami (tańsza i droższa):
1. Belki sosnowe/świerkowe zakupione w jednej z większych firm (nie wiem czy mogę podać nazwę) handlującą materiałami drewnianymi - wysuszone, pewniejsze drewno,
2. Belki sosnowe/świerkowe zakupione w tartaku, czyli mokre. Na pewno nie cięte w zimę, więc żywica i wilgoć spora.
I teraz pytanie: czy w ogóle jest jakikolwiek sens robić opcję nr 2?
Przykładowo: jak to wszystko ładnie potnę, połączę, pokleję, zaimpregnuję to będzie problem przy wysychaniu drewna?
Inaczej: czy po złożeniu wszystkiego do kupy w poprawny sposób konstrukcja będzie na tyle stabilna że po wyschnięciu/podczas schnięcia nie wygnie mi tego 'domku' w śmigło

?
Poniżej fotka (zdecydowanie mniej) mniej-więcej co chcę postawić