Patrząc na moje zamiłowanie do linii prostych nie sądzę, żebym kiedyś chciał coś robić z nierównymi krawędziami, ale że suszenie potrwa pewno ze dwa lata, a może dłużej, to kto wie co to będzie? Chyba pozostaje mi zakupić ośnik i naumieć się nim wiosłować...