Dzięki Krzysiu za porady. Kamień 12000 i tak muszę mieć. Jak kupować to cały komplet. Przyda się tez do polerowania noży do papieru (często też bawię się papierem).
Co do prowadnika Stanleya to jest najtańszy z możliwych więc niestety na kolana nie powala ale zanim się opanuje ostrzenie ręczne to lepszy taki niż od razu na początku zepsuć sobie dłuta.
Bardzo niedokładnie wykonane są te plastikowe rolki i trzeba się troszkę pobawić czujnikiem aby je ukształtować. Po tym jest w miarę ok.
Fazę na dłucie zostawiłem bo pozbycie się jej zajęłoby kupę czasu, którego w tym momencie nie miałem. Jak się pojawi konieczność to się jej pozbędę.