18 Maja 2026, 23:40:05 czas Polski

Autor Wątek: Narex -nowe dłuta, a tępę  (Przeczytany 12360 razy)

Offline Joxer

Odp: Narex -nowe dłuta, a tępę
« Odpowiedź #30 dnia: 12 Czerwca 2016, 17:56:16 czas Polski »
Dzięki Krzysiu za porady. Kamień 12000 i tak muszę mieć. Jak kupować to cały komplet. Przyda się tez do polerowania noży do papieru (często też bawię się papierem).
Co do prowadnika Stanleya to jest najtańszy z możliwych więc niestety na kolana nie powala ale zanim się opanuje ostrzenie ręczne to lepszy taki niż od razu na początku  zepsuć sobie dłuta.
Bardzo niedokładnie wykonane są te plastikowe rolki i trzeba się troszkę pobawić czujnikiem aby je ukształtować. Po tym jest w miarę ok.

Fazę na dłucie zostawiłem bo pozbycie się jej zajęłoby kupę czasu, którego w tym momencie nie miałem. Jak się pojawi konieczność to się jej pozbędę.
Fotografowie mawiają, że "to nie aparat robi zdjęcie" i jestem przekonany, że powiedzenie to można odnieść także do wielu innych dziedzin.