Witajcie. Powiem tak ,czy to ładnie wyszło ?Powiedzmy że mój aparat nie oddaje wszystkich szczegółów i może lepiej bo mimo wszystko są spore błędy , zwłaszcza dokładności docinania oraz narobiłem trochę przesunięć przy łączeniu na kołki .Teoretycznie znaczy się suwmiarką gdzie co ma być a wiercąc z ręki cuda wychodzą. Później zacząłem sobie znaczyć jeszcze dodatkowo dratwą i było znacznie lepiej chociaż brakuje mi wiertarki stołowej. Niestety kolejny problem to wgniotki spowodowane brakiem dobrego stołu. Nie wiadomo kiedy po przełożeniu kilka razy elementu coś już pozostaje w dodatku drewno jodłowe jest dosyć miękkie. Żeby obrobić jakikolwiek element musiałem go ściskać w imadle obłożony 2 deseczkami bo imadło też zostawia ślady.Sporo już wyszlifowałem ale coś chyba będę musiał pogłębić do wklejenia czegoś w zamian i ponownego wyszlifowania.
Co do podłokietników to macie racje ale w zasadzie to z czego robiłem to drewno odpadowe więc max co miałem to wymiary łaty. Po objechaniu materiału z 4 stron zrównaniu tego w miarę do jednego wymiaru , poprawieniu błędów po poprawianiu

tyle się mi zostało.Podpórki dałem już takie ze względu na wysokość boczków tak żeby się wszystko w miarę zgrywało grubością.
Jeżeli chodzi o jakieś przymocowanie łańcuchów to jeszcze się nad tym dokładnie nie zastanawiałem. Wydaje mi się że będę chciał zrobić coś tak żeby obejmowało na szerokości kilku centymetrów boczek oraz podpórkę . Pozdrawiam i dziękuję.