Co o tym myslicie ? Czy warto nad tym poswiecic wiecej czasu ?
Nie ten dział ale spoko może szef przeniesie

Wracając do meritum, piły formatowe robione samodzielnie to zazwyczaj proste projekty, oczywiście są wyjątki i można taką piłę zbudować od zera z całkiem niezłym efektem ale zazwyczaj bez podcinaka. Dlaczego nikt nie daje podcinaka? A no dlatego że to bardzo komplikuje konstreukcję. Dołożenie drugiej tarczy wirującej przeciwnie do tarczy głównej wymusza dołożenie kolejnego silnika i to jest problem nr 1. Problem nr 2 to ustawianie podcinaka równolegle względem tarczy głównej. I tu potrzebna precyzja ponieważ złe ustawienie podcinaka nie da oczekiwanego rezultatu ciecia i albo otrzymasz poszarpaną formatkę albo zacięcie podcinaka będzie tak duże względem tarczy głównej że ciężko to później będzie okleić, a frezowanie krawędzi płyty po cięciu na formatówce w celu pozbycia się wad ustawienia podcinaka to słaby pomysł. Tak to można równać po pile bez podcinaka i sam tak czasem robię po docinaniu formatek na szybko ręczną pilarką a nie po pile formatowej. Problem nr 3 to regulacja wysunięcia podcinaka. Jest kilka typów podcinaków i niektóre z nich mają ząb trapezowy a szerokość rzazu wstępnego reguluje się właśnie podnoszeniem czy opuszczaniem podcinaka. Za moich czasów podcinaki jakich używaliśmy w szkole to były podcinaki składane zazwyczaj z dwóch tarcz miedzy które zakładane były krążki dystansowe i tak dopasowywało się szerokość rzazu do tarczy głównej ale czy takie rozwiązanie jeszcze funkcjonuje na rynku - nie wiem - wypadłem z obiegu.
Trochę się rozpisałem ale to takie 3 podstawowe problemy które wg mnie wymagają rozważenia na poziomie już samego projektu.
A tak na marginesie chętnie zobaczyłbym gotową piłę formatową z podcinakiem w wersji DIY więc kibicuję