03 Lipca 2026, 06:42:54 czas Polski

Autor Wątek: Czyszczenie ukośnicy, czyli, jak odje...łem figurę.....  (Przeczytany 7250 razy)

Offline Morświn

Odp: Czyszczenie ukośnicy, czyli, jak odje...łem figurę.....
« Odpowiedź #30 dnia: 08 Sierpnia 2017, 22:02:41 czas Polski »
Dlatego zasada jak z lekami, testujemy na małym kawałku w niewidocznym miejscu

m_kola

  • Gość
Odp: Czyszczenie ukośnicy, czyli, jak odje...łem figurę.....
« Odpowiedź #31 dnia: 08 Sierpnia 2017, 22:27:24 czas Polski »
Morświn, możesz wyjaśnić jak testujesz tabletki na małym kawałku? ;)

Offline stachmiesz

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1273
  • Ocena +0/-0
  • Lajf is brutal end ful of zasadzkas
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Czyszczenie ukośnicy, czyli, jak odje...łem figurę.....
« Odpowiedź #32 dnia: 08 Sierpnia 2017, 22:31:14 czas Polski »
Pewnie jak każdy. Kruszysz i posypujesz kawałek...


 ;D

Offline Morświn

Odp: Czyszczenie ukośnicy, czyli, jak odje...łem figurę.....
« Odpowiedź #33 dnia: 08 Sierpnia 2017, 22:32:24 czas Polski »
wiadomo chodzi o kremy itp.
Nie testuje ale na ulotce jest więc jak by mnie uczulilo to do nikogo nie mogę mieć pretensji.

Ale jeżeli chodzi o chemię to testuje.
Na przykład są płytki podłogowe co od byle pierdoły się barwia, dlatego jak robi soe coś obok (Na przykład barwnik na podłogę) warto sprawdzić czy zejdzie bez trudu.

Offline marcin6391

Odp: Czyszczenie ukośnicy, czyli, jak odje...łem figurę.....
« Odpowiedź #34 dnia: 08 Sierpnia 2017, 22:36:06 czas Polski »
W zasadzie racja ale po wstępie w stylu :

Pan się pyta- do czego ?
Mówię, że do czyszczenia ukośnicy.
A co to ?
No taka piła...
Aaaaa.. to to będzie dobre.

chyba nie można było liczyć na kompetentną pomoc.

To tak w skrócie... bez gestykulacji ,itp... ;)
Opisałem mu jak wygląda ukośnica. Pytałem, czy z plastikow farba nie zejdzie...
Ale w sumie nie zeszła... :P
A o metal nie pytałem....

Nożyk

  • Gość
Odp: Czyszczenie ukośnicy, czyli, jak odje...łem figurę.....
« Odpowiedź #35 dnia: 08 Sierpnia 2017, 23:40:59 czas Polski »
...majatku na uzywanej ukosnicy i tak nie zbijesz...
No właśnie

Będzie dobrze, nie przejmuj się, postawisz flaszkę i ją przygarnę pod swój dach
Wysłane z korniszona
« Ostatnia zmiana: 08 Sierpnia 2017, 23:44:56 czas Polski wysłana przez Nożyk »

Qiub

  • Gość
Odp: Czyszczenie ukośnicy, czyli, jak odje...łem figurę.....
« Odpowiedź #36 dnia: 09 Sierpnia 2017, 01:55:18 czas Polski »
Przebije Nozyka i dam 2xlitrowe butelki jacka danielsa zaplombowane z banderola ;D bedziesz mogl zapic smutek po sprzedazy mnie ukosnicy wygladajacej jakby miala 100 lat :P

Offline marcin6391

Odp: Czyszczenie ukośnicy, czyli, jak odje...łem figurę.....
« Odpowiedź #37 dnia: 09 Sierpnia 2017, 06:02:39 czas Polski »
Panowie...spokojnie...
Ciśnienia nie ma... robiła tyle lat, będzie robić dalej...
Zimą se odmaluje i będzie git  :)

Nożyk

  • Gość
Odp: Czyszczenie ukośnicy, czyli, jak odje...łem figurę.....
« Odpowiedź #38 dnia: 09 Sierpnia 2017, 06:09:22 czas Polski »
No i masz...
Od miesiąca dupe zawraca że sprzeda, po wątkach ludzi grzeje, a na koniec się wziął i rozmyślił.
To ja rower syna sprzedałem żeby na kuriera było, a cały zakup sponsoruje program 500+
.....eeeeeeeeeee

Wysłane z korniszona
« Ostatnia zmiana: 09 Sierpnia 2017, 06:16:49 czas Polski wysłana przez Nożyk »

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7732
  • Ocena +11/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Czyszczenie ukośnicy, czyli, jak odje...łem figurę.....
« Odpowiedź #39 dnia: 09 Sierpnia 2017, 07:32:49 czas Polski »
Nie bardzo widzę problem za środkiem.
Przecież wyraźnie hest napisane na puszce.
REMOVER. Czyli do usuwania.
Do czyszczenia to CLEANER.


Qiub

  • Gość
Odp: Czyszczenie ukośnicy, czyli, jak odje...łem figurę.....
« Odpowiedź #40 dnia: 09 Sierpnia 2017, 08:21:49 czas Polski »
Przecież wyraźnie hest napisane na puszce.
REMOVER. Czyli do usuwania.
Do czyszczenia to CLEANER.

Czlowiek ma tyle roboty ze prysnie i idzie cos robic innego bo szkoda czasu a Ty bys chcial zeby ludzie czytali co na puszkach napisane ;D
Marcin - moja oferta idzie w gore - 3 litrowe butelki jacka i komplet ostrzy gumowych do hydrogumonapawarki ! A to juz nie sa tanie sprawy ;D

PS. A prysnij to kuzwa "szprejem". albo removerem do reszty wycharataj ;D przeciez Ci silnika i budy nie zezarlo tylko lakier ;D z tym da sie zyc

Offline Henry

Odp: Czyszczenie ukośnicy, czyli, jak odje...łem figurę.....
« Odpowiedź #41 dnia: 09 Sierpnia 2017, 12:36:27 czas Polski »
chyba nie można było liczyć na kompetentną pomoc.

To była kompetentna pomoc :) Jakby powiedział "do pilarki, żeby trochę dopieścić bo chcę żeby wyglądała ślicznie" to by dostał coś delikatniejszego ;)

Nożyk

  • Gość
Odp: Czyszczenie ukośnicy, czyli, jak odje...łem figurę.....
« Odpowiedź #42 dnia: 22 Października 2017, 10:58:17 czas Polski »
Gdzieś tam kiedyś zostałem wywołanym do tablicy, zatem dla tych co widzieli stan pierwotny Marcinowej ukośnicy prezentuje stan obecny.
Wiem, że to tylko narzędzie, ale z racji iż lubię porządek Metabo przeszło renowację, całościowy przegląd elektryczny i mechaniczny oraz został wymieniony worek części, które wg mnie tego wymagały.

[smg id=3019] [smg id=3020] [smg id=3021] [smg id=3028] [smg id=3030] [smg id=3031] [smg id=3027]

Tapatalk nie widzi miniaturek, oto link do galerii http://forum.domidrewno.pl/media/?sa=album;in=287

8)
« Ostatnia zmiana: 22 Października 2017, 11:09:58 czas Polski wysłana przez Nożyk »

m_kola

  • Gość
Odp: Czyszczenie ukośnicy, czyli, jak odje...łem figurę.....
« Odpowiedź #43 dnia: 22 Października 2017, 11:03:28 czas Polski »
Coś się chyba nie udało


Offline marcin6391

Odp: Czyszczenie ukośnicy, czyli, jak odje...łem figurę.....
« Odpowiedź #44 dnia: 22 Października 2017, 13:32:45 czas Polski »
O cię kręcę 👍


Porządną robotę wykonałeś 👍