A teraz odcinek dla Kozia!
Długo myślałem, jak wybrnąć z tymi nogami, bo Kozio czekał na nie . Nie mam jeszcze dłut kształtowych, ale miałem żłobaki z Netto. Trochę pomogłem sobie nożami (homemade) zrobionymi kiedyś tam, i powstały takie tam nogi. O dziwo do złudzenia przypominają czyjś awatar. Przemek, mam nadzieję że nie zaskarżysz mnie o prawa autorskie, to wyszło tak niechcący

A tak na poważnie, to teraz odkładam dalsze prace przy krześle, czekam aż księgowa uruchomi budżet na bejce, lakier, gąbkę tapicerską i tkaninę obiciową. Jak coś zrobię to pokaże.


