Witam szanownych kolegów i koleżanki,
Mam zamiar wykonać stół z drewna dębowego wg załączonego projektu.
Oryginalnie blat ma być sklejony z desek dębowych i jego docelowa grubość to 30mm, ale poważnie rozważam zwiększenie tej grubości do 45mm. Chodzi o to, że mam dostęp do surowca o grubości 50mm a nie chcąc robić zbyt wielu odpadów przy grubości 30mm musiałbym ciąć ten surowiec na listwy 35x50mm i po zestruganiu otrzymałbym 30x45mm. No ale wtedy układ słoi nie będzie tak ładny jak wychodzi z całej deski, za to konstrukcyjnie będzie to zapewne stabilniejsza opcja (zrobiłem blat 40mm sosnowy z listew 25x40mm i jest stabilny, za to niezbyt urodziwy, za to blaty o grubości 25mm z desek 120x25mm są bardzo ładne lecz gną się jak cienka blacha na wietrze).
Nogi planuję zrobić osobno i dopiero na miejscu zmontować z blatem.
Cały projekt planuję wykonać samodzielnie przy użyciu amatorskich elektronarzędzi.
Mam do Was kilka pytań:
1. Czy blat sklejony z desek 150x30mm będzie wystarczająco stabilny przy oskrzyni (zielona konstrukcja) jak na załączniku, czy też należy dawać wzmocnienia (czerwone elementy)?
2. Czy przy grubości blatu 45mm jest sens dawania wspomnianych wzmocnień?
3. Nogi z blatem chcę złączyć na śruby wkręcane od środka oskrzyni w nogi, dodatkowo mam zamiar dołożyć kilka kołków na sucho do stabilizacji. Czy to wystarczy?
Najbardziej przeraża mnie w tym projekcie planowanie blatu i ograniczone miejsce jakim dysponuję oraz brak pomocnika.
Myślałem o tym, żeby zrobić klejonkę z desek 150x30 lub 45 mm, rozciąć wzdłuż na pół i zawieźć do stolarza na grubościówkę, potem skleić ponownie modląc się, żeby łączenie nie było widoczne. Ewentualnie pozostaje rozwiązanie z konstrukcją pod frezarkę górnowrzecionową, ale przy szerokości blatu 900 mm musiałbym zrobić raczej pancerną wersję ze stalowych kształtowników. To wymaga dodatkowego nakładu pracy oraz czasu, którego nie mam zbyt wiele (stół ma być gotowy na połowę września, a będę go robił wyłącznie popołudniami i to nie więcej niż 2 godziny dziennie).
Dodam, że sam blat będzie ważył 35 lub 51 kg w zależności od grubości. Do tego oksrzynia jakieś 12 kg i nogi 25kg. Razem ok. 70 lub 90 kg - dlatego chcę składać stół dopiero w miejscu docelowym.
Czy ktoś z Was ma doświadczenie z samodzielnym wykonywaniem takich projektów? Na co zwrócić szczególną uwagę? Czy termin jest realny?
Czekam na podpowiedzi i pozdrawiam,
Waluś.