Lidlowy sednik jest jaki jest - jak nie podostrzyłeś to loteria, ale generalnie wyjęty z pudełka wygląda i zachowuje się jak produkt epoki kamienia (metalu) łupanego. U mnie lidlowe 25mm na mojej DeDrze (sic! ;-) ) weszło na 5 mm i koniec, po podostrzeniu krawędzi tnących ostrzałkami diamentowymi (notabene też z lidla :-) ) i przeszlifowaniu powierzchni bocznych frezu papierem ściernym weszło w sosnę jak w masło, choć trochę szarpnęło drewnem na krawędzi otworu.
Jak już wiedziałem ocb odżałowałem i kupiłem 45 mm Bosha (połowa ceny wiertarki ;-) ) - pociągnęło aż miło - tylko wióry poszły - a tak ładnych brzegów i dna otworu życzyłbym sobie po szlifowaniu.
Rada kolegów aktualna - nie kupować kompletów marketowych (profix, condor i inne wynalazki) chyba, że do dalszej obróbki metalu, tylko pojedyncze sztuki konkretnych marek do konkretnych prac.