Jesli moglbym cos dodac to mam kilka uwag po kilkukrotnym uzytkowaniu 610tek z Czech:
- ciezko przesuwać szczeki po szynie (trzeba troche powalczyc albo poznac jak dziala mechanizm)
- czarne nakladki na szczeki odpadaja
- brakuje takich plastikowych podporek na szyne jak w bessey
- zabezpieczenie konca szyny (taki plastik) na srubke odpada.
Jednak ogolne wrazenia pozytywne. Dla porownania mam besseye chyba 120tki, ktpre faktycznie sa bardziej estetyczne i dopracowane, ale 3 krotna przebitka cenowa robi roznice:)