Polecam konfirmanty.
Od razu kup sobie 4 szt. ścisków kątowych. Bardzo pomocny bajer. Jak zdecydujesz się na Stanley'a (te tańsze) od razu będziesz musiał je przerobić, żeby się nie denerwować. Są tam podkładki "zblokowane" pierścieniami segera, które po mocniejszym dokręceniu śruby, spadają.
Należy przewiercić śrubę w rowku na pierścień wiertłem fi 2mm i wsadzić weń zawleczkę lub jakiś bolec z twardej stali.
Jak będziesz robił w domu, to skrzynię złóż na leżąco. Później rozkręć i skręć w docelowym pomieszczeniu. Resztę można robić, gdy szafa stoi. Wtedy wspomniane ściski ułatwiają pracę. Przegrody pionowe też można wstawić na stojącym meblu, ale wtedy będziesz musiał użyć przyrządu do niewidocznych połączeń. Od razu powiem, że przyda się do tego wiertarka. Wkrętarka (przynajmniej moja) ma trochę małe obroty i musiałem uważnie wiercić, aby nie uszkodzić laminatu.
Widzę, że szafę robisz bez cokołu. Podejrzewam, że będziesz musiał zastosować jeszcze jedną nóżkę po środku.