A więc tak, budynek powstał na samo zgłoszenie,a fakt że jest w granicy mnie nie dotyczy ponieważ to z boku, jak i z tyłu również należy do mnie, ogrodzone zostało tak w trakcie budowy domu ze względu na to, że raczej ciężko wykorzystać tamtą część placu, gdyż z boku za betonowym ogrodzeniem znajduje się skarpa i wielki dół, natomiast z tyłu za siatką jest podobnie (jakies 10 metrów w miare plaskiego terenu, na którym jeszcze znajdują się pozostałości starego domu i dalej również skarpa a niżej płynie rzeka). Dlatego tymczasowo zostało tak ogrodzone, być może kiedyś przyjdzie jakiś plan i chęci i coś z tym zrobię.
Ale do sedna, podpowiedzcie, co z tą folią.