Witam .
Iartist , z tego co widzę albo się mocno nakręciłeś pomysłem , albo z natury jesteś człowiekiem szybko stresującym się

Przepraszam za takie posumowanie na samym wstępie , i od razu napisze że nie jestem prawnikiem a byłym górnikiem .
Z tego co piszesz to raczej mylisz dwa pojęcia szczególnie jeśli chodzi o ten pomysł z drewnianą mozaiką .
Najpewniej twórca tego projektu zarejestrował wykonaną pracę nie w celach ochrony samego sposobu układania czy też ogólnie lepienia takich plastrów drewnianych na ścianie a raczej w celu ochrony swej pracy jako dzieła sztuki czy też ogólnie swej pracy przed zawłaszczeniem jej przez inne osoby lub też wykonanie kopi tej pracy jeśli miała by np. brać udział w jakimś konkursie czy też plebiscycie .
Nie jest to rejestracja w celu opatentowania wzoru lub sposobu wykonania bo to by nie przeszło tysiące [ o ile nie miliony ] takich mozaik powstawało przed tą pracą i nie można sobie zawłaszczyć tego pomysłu jako układania plastrów drewnianych na ścianie .
Nie jest to ochrona wzoru jak np.krzesła czy czegoś podobnego .
Tu pewnie przy okazji tej rejestracji chodzi też o zapewnienie sobie prawa że właściciel w tym wypadku ściany nie dokona żadnych zmian w tej pracy bez zgody twórcy . Wyjątkiem pewnie mogło by być tylko fakt zagrożenie jakie taka praca by tworzyła dla ludzi lub mienia wtedy właściciel terenu na którym to wykonano może dokonać zmian lub nawet zlikwidować tę pracę .
Tu Ci dam przykład z innej beczki . Przychodzi do ciebie fachowiec kłaść kafelki w łazience i co ma podpisaną umowę na układanie wzoru , robi swoje i tyle .
Chłopie bez przesady , póki taka praca nie powiela np. zastrzeżonego wzoru lub symbolu nic nikomu do tego .
Inna sprawa że ty wykonując taką pracę proponujesz właścicielowi terenu na którym to będzie robione umowę że twoja praca bez twojej zgody nie może być ani poprawiana ani zmieniana przez umówiony czas , jeśli właściciel się godzi na taki warunek możesz sobie coś takiego zarejestrować jako dodatkowe zabezpieczenie twej pracy .
Co innego jest wykonywanie np. krzesła wedle czyjegoś wzoru bez jego pozwolenia a co gorsza podpisywałbyś to wedle nazwy pod jaką to zostało zarejestrowane i dodatkowo nazwiskiem twórcy , szczególnie jakby to miało być robione masowo , za coś takiego dostałbyś po łapach . Bo jak takie coś zrobisz pod własne cztery litery to twoja sprawa .
Czyli podsumowując pomyliłeś prawa ochrony wzoru produktu lub praw patentowych z ochroną swej pracy przed zawłaszczeniem lub dokonywaniem w niej zmian bez twojej zgody .
Tak że chłopie mniej stresu więcej luzu

))))
Marek .