JA się osobiście w 100 % zgadzam z Nol i Q.
Maszyna za 3500 zł ma być precyzyjna - bo jak ma ciąć coś innego jak opał to ma trzymać kąty i umożliwić operatorowi takie docięcie formatek żeby nie wyszedł trapez tylko prostokąt - ALE może mieć w instrukcji napisane, że praca 10 minut/przerwa 10 minut czy coś w tym rodzaju.
A jak kupujesz auto za 2 tyś to też ma jeździć przez 10 min i odpoczynek , aby tylko silnik , zawieszenie , hamulce , układ kierowniczy był sprawny i oczywiście bez rdzy ??
Należy spojrzeć na rynek globalnie i uświadomić sobie że taka mlt 100 to 400 ełro ( 1/4 pensji min na zachodzie ) a Bosch to jakieś 900 ełro . Niestety mamy jeszcze stosunkowo niskie pensje i stąd to rozczarowanie ( poniekąd trochę słuszne ).
Druga sprawa to to że każdą maszynę ( jeśli nie przyjechał pan z serwisu i nie ustawił ) należy sprawdzić i wykalibrować , to tak jak kupujemy auto z fotelem przy kierownicy i źle ustawionymi lusterkami nie powinno się marudzić że mało miejsca i nic nie widać w lusterkach .
Jeszcze co do ceny powiem tak można kupić maluszka ew tico (daewoo) i ciągnąć przyczepkę kempingową i marudzić że za tą cenę według przeliczenia koni nie powinno być problemu , część dojedzie nad morze a część da sobie spokój i pójdzie oglądać karły , a jeszcze ktoś inny powie że trzeba kupić TIR-a i nie będzie problemu z mocą
Wracając do tematu obie piły są w podobnych pieniądzach , więc zapewne jakościowo nie będą od siebie odstawać , ja gdybym miał wybierać brałbym Boscha ( mam takie wrażenie że więcej jest pozytywnych opinii o nim , ale to może być złudne )