Zgadzam się po części z kolegą wyżej. Ale generalnie sprawa nie jest taka oczywista ...
Mam Einhell RT-CD 10,8 - fajna, smukła, blokada wrzeciona, bateria Li-On, dwa biegi. Powiedzmy, że do majsterkowania polecam, do cięższych robót nie za bardzo, ponieważ .... napięcie to tylko 10,8 i ... akumulatory to Li-On.
Akumulatory LiOn są fajne, bo szybko się ładują i nie padają same z siebie. Ale z drugiej strony są one niebezpieczne, dlatego też każdy akumulator składający się z ogniw LiOn ma dwa zabezpieczenia - termiczne oraz napięciowe. Pierwsze zabezpieczanie jest realizowane poprzez slot "T" na baterii i wkrętarkę, która powyżej jakiejś temperatury odetnie zasilanie. Slot "T" baterii to niż innego jak odpowiedni termistor który jest doklejony do jednego z ogniw. W moim Einhellu to działa w ten sposób, że jak dacie na 2 biegu ostre wiercenie w drewnie to akumulator szybko zrobi się ciepły - i po kilku sekundach jest kaput. Drugie zabezpieczenie - spadek napięcia na baterii do 8,5V i tym razem bateria sama z siebie odetnie podawanie napięcia.
No i baterie NiCD nie mają zabezpieczenia napięciowego i potrafią dać większe prądy - teoretycznie są silniejsze dzięki temu. Slot "T" w NiCd jest z reguły slotem pomiarowym temperatury jednego z ogniw podczas ładowania baterii. Jeśli komuś szybko pada bateria NiCd a macie dwie takie baterie to nie załamujcie się

Trzeba rozkręcić baterię, żeby mieć dostęp do poszczególnych ogniw i dajecie podłączacie do baterii np żarówkę 20W/12V. Jak macie pakiet 14,4V to macie 12 ogniw NiCD - i teraz trzeba odnaleźć te ogniwa na których najszybciej spada napięcie, jak padnięte to będzie miało prawie 0V. Więc nie pozbywajcie się starych pakietów, bo po takich testach można jeszcze wybrać komplet ogniw które całkiem dobrze sobie jeszcze popracują.
Kolejne rozwiązanie - porządna wkrętarka firmowa i podłączyć to na kablu do akumulatora samochodowego, żelowego czy pakietu LiFePO4. Ostatnie rozwiązanie najdroższe - drogie ogniwa, do tego ładowarka z balancerem, wskazane zabezpieczenie przed nadmiernym spadkiem napięcia na ogiwie - ale ogniwa te mają standardowo bardzo wysoką wydajność prądową - 30A to min dla nich, tutaj
http://www.bto.pl/B2CProdukt.aspx?id_artykulu=38924 ogniwo które może dać do 120A chwilowego prądu!! Ja mam obecnie akumulator żelowy 12V 7Ah - waży chyba ze 2 kg, do obudowy baterii możliwe że wejdzie mi akumulator żelowy 12V 1,3 Ah za ok 30 zł nowy.
Obecnie kupiłem za 115 zł takie oto wynalazek - zakrętarka udarowa Performance Power Cordless Impact Driver 144V PID144B

Baterie oczywiście NiCd ale padnięte - jest światełko w tunelu bo po testach uda się zrobić z dwóch pakietów jeden w miarę dobry, druga bateria z padniętymi ogniwami będzie robić za adapter do przewodu pod akumulator 12V. Mam dwa w miarę sprawne akumulatory żelowe 12V z UPS, do tego przewód głośnikowy 2x4 mm2 - musi być gruby bo są spadki napięcia na 3 metrowym przewodzie. Wkrętarka jest na 14,4 więc przy akumulatorze 12V jest delikatnie słabsza. Polecam taką wkrętarkę z dobijakiem udarowym – jak tylko poczuje obciążenie to zaczyna dokręcać udar – nie trzeba dociskać wkrętarki a bit nie przeskakuje. Przez kilka dni miałem inny wynalazek rodem z UK - Silverline Silverstorm 527958 Impact Driver 10.8V.

I tutaj niby 3V róznicy a wkrętaka o wiele słabsza, pomimo że akumulator LiOn był sprawny, nawet pod akulatorem 12V(realnie 13V) kręciła słabiej niż ta PP 14,4V.
Jeśli ktoś myśli o pracy stacjonarnej i wkrętarce z udarem to polecam Makita TD0101F. Ten skill sieciowy jest za duży, nie posiada blokady wrzeciona i jest chyba jedno biegowy. Oczywiście plusem Skila jest wiercenie i wkręcanie, Makita i ta moja Performance Power (B&Q w UK=nasze OBI) mają jedynie gniazdo na wkręty, ale można dokupić uchwyt wiertarski na hexa ¼ cala.