to zalezy co autor mial na mysli czy ze drogie czy ze gowniane?
mam porownanie fx1 od remy, duze masywne bydle z nadwymiarowka. od razu widac ze nie trafiasz na chinola. wszystko masywne, zeliwo, stal... proste w niektorych miejscach prawie oderwane granatem recznym. elektronika tak prosta ze mozna ogarnac samemu.
nawet gowniany stol masz na lozyskach
ale dzialac bedzie przez lata bo nie ma sie co zepsuc czy zuzyc. koszty wymiany lozysk, odbojnikow, itp to sa grosze
hammer k3/k4 ? No to inna polka cenowa i jakosciowa. widac ze to amelinium, blacha i tak do konca nie ufal bym temu na pierwszy raz.
Jednak zanim kupilem go pojezdzilem po konkurencji i pobawilem sie roblandem, chinczykami, itd. bezapelacyjnie padlo na hammera.
wolalbym oczywiscie wieksza ale niestety poprzedni obiekt przerobilem na magazyn i teraz musze sie w malej klitce miescic gdzie nie mam miejsca na wieksze maszyny. a z kolei w mniejszych to nikt nie bedzie sie chcial paprac w jakosc.
co do porownania chinczyk nawet wiekszy vs k3wc to mysle ze chinczyk za 35-40 kola jest w stanie dorownac jakoscia k3/k4 ... taka jest prawda.
chinczykowi tez trzeba zaplacic a juz koncza sie nieublagalnie te czasy ze robia za 10$ dziennie, a za miske ryzu skonczyli robic juz lata temu.
Coraz wiecej firm wraca malymi kroczkami na kontynent glownie z powodow ekonomicznych.