10 Maja 2026, 08:19:41 czas Polski

Autor Wątek: Siekiera do rozłupywania  (Przeczytany 13373 razy)

Offline Rizer

Odp: Siekiera do rozłupywania
« Odpowiedź #15 dnia: 30 Września 2015, 00:27:13 czas Polski »
Co do siekiery Leaveraxe to wranglerstar robił recenzje i raczej nie wypadła za dobrze dla owej ,,dźwignio siekiery". Co do Fiskarsa to ceny są kosmiczne, metal toporzyska jest słaby(łatwo się szczerbi) a jak się złamie trzonek(co się dzieje u fiskarsów często jak np: uderzamy siekierą obuchem) to toporzysko możemy se w gablotę wstawić...
Siekiery z drewnianą rączką od zawsze były i są najlepsze. Nie ześlizguje się, jest mocny(nawet jak się wali obuchem co w przypadku fiskarsa może skutkować złamaniem),
jak się złamie to można oprawić nowy i jest ekologiczny. Do tego siekiery okrzyknięte najlepszymi na świecie to min: Gransforsbruks, Neeman tools, siekiery japońskie(nie znam dokładnie wytwórców) i jeszcze jakaś firma z USA chyba Autine Hunters ale nie jestem pewien - są to siekiery tylko z trzonkami drewnianymi. Jako doświadczony człek w siekierą machaniu i przy ścinaniu, karczowaniu, obcinaniu, ciosaniu i rozłupywaniu :) nie wyobrażam sobie pracy siekierą inną niż tą z drewnianym trzonkiem.
,,Dla człowieka który ma tylko młotek, wszystko zaczyna wyglądać jak gwóźdź"
                                                                Abraham Maslow

Offline krit 6

Odp: Siekiera do rozłupywania
« Odpowiedź #16 dnia: 30 Września 2015, 16:42:18 czas Polski »
 Pełna zgodność, po co komu tak wyspecjalizowane narzędzie ?. Siekierą trzeba czasami coś zaciosać, ściąć, rozłupać a i nawet zastrugać. A tak tylko do rozłupywania, to strata materiału i pieniędzy. No chyba że ktoś nie umie nic robić, i jeszcze trzeba mu pociąć drewno na krótkie klocki, a on tylko łupie i łupie.

Offline Rizer

Odp: Siekiera do rozłupywania
« Odpowiedź #17 dnia: 30 Września 2015, 21:47:00 czas Polski »
No nie taka pełna zgodność :) Ścinasz drzewo siekierą wycinkową(inaczej: leśną), okrzesasz z gałęzi tą samą siekierą ale jak byś chciał już połupać okrąglaki (większe -z pnia) tą właśnie siekierą wycinkową to się zarąbiesz, połupiesz ale o wiele trudniej i dłużej niż rozłupującą. A jak byś chciał wyciosać z pnia jakąś beleczkę to już potrzebujesz siekierki ciesielskiej jednostronnej, najlepiej z wygiętym trzonkiem. Oczywiście to wszystko można zrobić i jedną siekierą ale nie tędy droga. Tutaj jeszcze warto przestrzec przed tanimi siekierami rozłupującymi bo czasami to lepiej gwoździe wbija niż drzewo łupie. Według mnie najlepsze rozłupujące to siekiery w stylu  tzw. młoto siekiery (splitting maul). A i jeszcze jedno - jak byś miał drzewo zwalone w niewygodnym miejscu do pocięcia to przyda Ci się siekiera pułaskiego :)
,,Dla człowieka który ma tylko młotek, wszystko zaczyna wyglądać jak gwóźdź"
                                                                Abraham Maslow

Offline krit 6

Odp: Siekiera do rozłupywania
« Odpowiedź #18 dnia: 30 Września 2015, 22:05:25 czas Polski »
Dawniej do rozłupywania używało się klinów, siekiery też były do różnych prac jak słusznie stwierdziłeś. Ja wezmę sobie taką zwykłą siekierę wycinkową czy ciesielską, i zrobię praktycznie wszystko łącznie z ciosaniem belek. Ale gdybym miał do tego celu użyć siekierę do rozłupywania, to nic bym nią nie zrobił. Dlatego uważam że jest to gadżet dla snobów.

Klo

  • Gość
Odp: Siekiera do rozłupywania
« Odpowiedź #19 dnia: 30 Września 2015, 22:23:01 czas Polski »
Dlatego uważam że jest to gadżet dla snobów.
Bzdury piszesz, albo nie łupałeś drewna siekierą do tego stworzoną.
No! Ewentualnie łupiesz klocki 20cm, które nie maja żadnego sęka. Taki materiał rozłupiesz i młotkiem murarski.
Po za tym, siekierą do rozłupywania można zrobić wszystko. Sęk w tym, że znacznie dłużej by zeszło.
Dlatego są różne narzędzia do różnych prac (piły, dłuta, strugi, siekiery, wiertła itp.), aby ułatwić sobie pracę.

A idąc dalej twoim tokiem myślenia, to po cholerę używać siekier metalowych? Toż przecież ludzie radzili sobie krzemieniem osadzonym na kołku. ;D

Offline Henry

Odp: Siekiera do rozłupywania
« Odpowiedź #20 dnia: 30 Września 2015, 22:30:57 czas Polski »
Kliny to używaliśmy do kłód bo tam trzeba na kilka punktów walić. Do rozłupywania mieliśmy taką ruską ciężką siekierę jak ta:
http://www.thehulltruth.com/attachments/dockside-chat/282042d1353172167-splitting-logs-1.jpg
Jasne że można dziubdziać zwykłą, ale jak jest -20 w drewutni, a trzeba rozpalić w piecu to bierzesz co masz największego i nap*...

Offline drozdo

Odp: Siekiera do rozłupywania
« Odpowiedź #21 dnia: 01 Października 2015, 13:19:58 czas Polski »
Ciekawa rzecz. Ale będę bronił fiskarsa. Mam go od 6 lat, rozłupał u mnie, u brata i w lesie sporo metrów. Ostrzyć go właściwie nie trzeba, jak już to osełką :)  Brałem go w teren nie raz, wyciągał mnie z błota. Kilka najazdów po trzonku przeżył i nie ma z nim kłopotów. Nie jedną zimę też spędził na zewnętrznym i poza delikatnym nalotem nic mu nie jest.

Offline krit 6

Odp: Siekiera do rozłupywania
« Odpowiedź #22 dnia: 01 Października 2015, 19:52:28 czas Polski »
Cytuj
Bzdury piszesz
a ty bzdury czytasz, [quote A idąc dalej twoim tokiem myślenia[/quote]-nie chodź tą drogą. W  czasie gdy ja rąbałem drewno siekierą, Ty pewnie byłeś oseskiem. Ale teraz od 40 lat już nie rąbie  drzewa na opał .  Jakoś sobie poradziłem tą zwykłą siekierą i nawet pomimo 20 stopniowych mrozów też dałem radę.  I nie były to proste jak zapałki drwa, tylko poskręcane drzewo jabłonek z sadu, który miał mój ojciec. A teraz jak nie masz siekiery do rozłupywania, to umrzesz z zimna, jak nie masz młotka stolarskiego, to nie wbijesz gwoździa.  Dlatego trzymam się mojej wersji, a wracać do epoki kamienia nie muszę, chociaż niektórym czytelnikom by się przydało.

Klo

  • Gość
Odp: Siekiera do rozłupywania
« Odpowiedź #23 dnia: 01 Października 2015, 20:16:16 czas Polski »
a ty bzdury czytasz
No i tu się z tobą zgodzę. :) Bzdury piszesz, a ja bzdury czytam. ;D ;D ;D

Jakoś sobie poradziłem tą zwykłą siekierą i nawet pomimo 20 stopniowych mrozów też dałem radę.
Jesteś gość. :)
Rozumiem, że po rąbaniu nie musiałeś już palić w piecu. :D :D :D

Widzę, że w dalszym ciągu nie przyjmujesz do wiadomości, iż ten typ siekier (niezależnie od marki i ceny), został stworzony po to, by praca była efektywniejsza.
No, ale jak masz dużo czasu i nie masz innych pomysłów na wypełnienie dnia, to możesz kubik drewna rypać tym swoim tomahawk'iem nawet miesiąc. Twoja sprawa.
Jednak nie nazywaj ludzi, którzy używają siekier do łupania - snobami.
I tu odsyłam do słownika wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych, w celu zapoznania się ze znaczeniem słowa "snob".

Dziękuję za uwagę. :)

Offline krit 6

Odp: Siekiera do rozłupywania
« Odpowiedź #24 dnia: 01 Października 2015, 20:44:53 czas Polski »
Nie polemizuje z osobami, które nie chcą się przedstawić, tylko witają się.  ;D

Klo

  • Gość
Odp: Siekiera do rozłupywania
« Odpowiedź #25 dnia: 01 Października 2015, 20:49:03 czas Polski »
Nie polemizujesz, bo nie masz argumentów. :)
A o ile dobrze pamiętam, z tobą się nie witałem. ;D  :P

kwita

  • Gość
Odp: Siekiera do rozłupywania
« Odpowiedź #26 dnia: 01 Października 2015, 20:52:31 czas Polski »
Brawo Klo... :)
Ja będę bronił Klo i Fiskarsa... Mam fiskarsa do rozłupywania i nie czuję się snobem...Mam kominek, drewno zamawiam rozłupane, ale czasem trzeba trochę mniejszych kawałków, np. do kociołka w lecie itp., na rozpałkę. Mam znajomego, który prowadzi schronisko koło Jakuszyc, opala drewnem bukowym, od kilku lat używa fiskarsa, rocznie łupie ręcznie po kilkadziesiąt metrów przestrzennych i daje radę. Jak ktoś nie rąbał buka to niech spróbuje... Kupiłem fiskarsa bo jest bardzo dobrze oprawiony i wyważony, trzonek drewniany trzeba co jakiś czas moczyć, oprawiać na nowo.
krit 6, nie sądzisz, że jesteś bardzo zadziorny, w większości postów masz tendencje do obrażania...nie można na spokojnie?

Offline krit 6

Odp: Siekiera do rozłupywania
« Odpowiedź #27 dnia: 01 Października 2015, 20:57:30 czas Polski »
Kwita, a Ciebie czym znowu obraziłem, wprawdzie to temat o siekierach, ale nie mam się zamiaru z nikim rąbać czy rozłupywać.

Offline Rizer

Odp: Siekiera do rozłupywania
« Odpowiedź #28 dnia: 01 Października 2015, 21:02:37 czas Polski »
I tutaj dochodzimy do stwierdzenia, że trzeba znaleźć złoty środek (z resztą jak ze wszystkim we wszechświecie). Złoty środek między uniwersalnością a działaniem. Wiadomo - jak narzędzie uniwersalne to mamy jedno i nim wszystko zrobimy. I tutaj wg.mnie najlepsza byłaby siekiera zwykła (nie rozłupująca) długości ramienia użytkownika z kształtem toporzyska takim jakie są siekiery gransfors bruks tzn. od góry płasko, tylko od dołu opada. I podobną siekierę do tej opisanej zabieram ze sobą na bushcraft ( idziesz do lasu i próbujesz przetrwać w miarę ludzkich warunkach - ogólnie fajna sprawa, polecam) bo wtedy bierzesz jak najmniej żeby Ci w plecaku nie ciążyło.
Ale jak jesteś u siebie na działce i masz gdzie trzymać siekiery i nie musisz ich targać dalekie dystanse do miejsca pracy to już warto pozwolić sobie na tę rozpustę i kupić bardziej wyspecjalizowane siekiery. Ja często używam siekier i używam najczęściej trzech :
1. wyżej opisany ,,model"
2. mała siekierka jednoręczna
3.rozłupująca ( co w moim przypadku oznacza wielkie bydle do pasa wykute kiedyś przez wujka mojego taty) oj jak się tym zamachniesz... to sensu nabierają wskazania, żeby nikt w promieniu 10m od aktualnie rąbiącego nie stał  ;D ;D

PS: Nie mówię, że Fiskars jest zły ale za tę cenę po prostu można kupić coś lepszego. A co do drewnianych trzonków to w cale nie trzeba moczyć czy oprawiać co jakiś czas na nowo - no chyba że źle oprawisz. Ja oprawiam raz a dobrze i trzyma dopuki jakiegoś feralnego dnia nie zrobię fałszywego ruchu i zamachnę się, a nie trafię toporzyskiem lecz trzonkiem i się złamie. Ale wtedy to se mogę na nowo oprawić a z złamanym Fiskarsem to już nic nie zrobisz.

PSS: Podczas pisania 4 nowe wiadomości wpadły :) I jeszcze jedno: trzonek siekiery złamał mi się tylko raz a już dużo dużo się tymi narzędziami namachałem.
« Ostatnia zmiana: 01 Października 2015, 21:06:17 czas Polski wysłana przez Rizer »
,,Dla człowieka który ma tylko młotek, wszystko zaczyna wyglądać jak gwóźdź"
                                                                Abraham Maslow

Offline krit 6

Odp: Siekiera do rozłupywania
« Odpowiedź #29 dnia: 01 Października 2015, 21:06:46 czas Polski »
No i masz Rizer rację, i tak trzymaj ;D ;D ;D