Witam,
w cenie maszyny nie ma ustawienia/uruchomienia, ale zastrzegłem sobie, że jak coś będzie nie tak, to przyjeżdżają i to robią albo odsyłam im sprzęt.
Wogóle, to pan był zdziwiony i pierwszy raz się spotkał z tym, że ktoś przyjechał z własnymi kątownikami i suwmiarką i robił pomiary (nie wyobrażam sobie kupowania sprzętu bez jego testowania!), miałem też swój materiał - jesion, sosna i buk.
To, że pan był zdziwiony, świadczy tylko o tym, że większość ludzi kupuje maszyny jak masło, jak to napisał Qiub.
Kolejna sprawa, to noże. Koledzy nie oszukujmy siebie samych, że cienkie jednorazówki wytrzymają kubik tarcicy (w mojej ocenie jest to niemożliwe). Noże "grube" te, które można ostrzyć powinne dać radę, ale nie miejmy złudzeń co do jednorazówek z najtańszej wersji.
Pozdrawiam,
Marek