Święta, praca, szkoła i tak trzy tygodnie z głowy. Żeby nie było, że się obijam. Zrobiłem uchwyty meblowe. Każdy to trzy kawałki sosnowej listewki o przekroju 2cm/2cm sklejone razem. Kształt nadałem frezem, frezując "w poprzek". Potem zaokrągliłem brzegi. następnie dwie warstwy emalii. Całość czeka na wyschnięcie i złożenie. Wciąż zastanawiam się nad blatem, niestety płyta powoli się kończy, drewna tez mi trochę szkoda, bo wolałbym przeznaczyć je na inne projekty. Sory za zdjęcia robione kartoflem.