Blat był wyregulowany, wydaje mi się, że to raczej zmęczenie materiału bo żeby ręcznie kręcąc korbką/kółkiem zresztą nie dużym urwać śrubę o średnicy 17 mm

Jeszcze żeby było ciekawiej ktoś zespawał koło zębate z wałkiem i trzeba było rozcinać wałek żeby wyjąć z jego mocowania.
Teraz tokarz musi się wykazać i dorobić nową śrubę.
Pomału zaczynam mieć dość, na szczęście konstrukcja jest prosta i nie wyobrażam sobie poważnych awarii w nowszych i bardziej skomplikowanych maszynach, po pierwsze koszty części a po drugie robocizna.