Cześć wszystkim,
Szykuje się do zamówienia gdzieś budy dla psa i zastanawiam się, czy powinienem ją całą polecieć bejcolakierem, samą bejcą, czy może jakimś olejem(tungowym?). Buda będzie pod zadaszeniem, więc warunki atmosferyczne nie będą atakowały jej bezpośrednio.
Pytam ponieważ ponoć niektóre psy źle znoszą tego typu chemie, a przecież buda z założenia ma być stosunkowo nieprzewiewna.
Stąd pomysł z olejem, całkowicie neutralny środek, ale z doświadczenia wiem, że zabawa z nim to cholernie czasochłonny proces. Może z zewnątrz zaimpregnuje jakimś sadolinem, a środek zostawię surowy.
Co myślicie? Z góry dziękuję za pomoc.