Od lat korzystam z prostej metody:
sztywny kijek, na którego końcu trzymam ołówek w jednym miejscu. Do ściany dostawiasz odpowiednio dużą kartkę. I lecisz kijkiem (strona bez ołówka) wzdłuż zagięcia, krzywizny, łuku itd. Ważne żeby zachować kąt w stosunku do kartki i ściany. Drugi koniec z kijem odrysowuje kształt na kartce. W ten sposób, przy odrobinie wprawy, odrysujesz każdy najmniejszy detal.