Ja używam od kilku miesięcy SZLIFIERKA KĄTOWA WEV 10-125 QUICK METABO, wcześniej przez ponad 20 lat miałem Black&Decker. Raz ją naprawiałem ale długo przełącznik po wymianie nie wytrzymał. Postanowiłem kupić coś nowszego ale i w miarę bezpiecznego.Stara szlifierka miała wymianę tarczy i regulację osłony na klucz, brak miękkiego startu i regulacji obrotów. Raz udało mi się włączyć z włączonym przełącznikiem (gdzieś pewnie się przełączył lub tak został, trochę strachu było i zniszczona podłoga. Do dzisiaj uważam, że szlifierka kątowa to najniebezpieczniejsze ręczne urządzenie. Dlaczego Metabo? Było w sklepie wiele urządzeń i ta najbardziej leżała w dłoni, ale ze spraw istotnych to:
-wymiana tarczy bez narzędzi
-przy włączonym wyłączniku po włączeniu do prądu nie działa lub po zaniku prądu i ponownym włączeniu także
-ma regulację obrotów która jak się okazuje jest bardzo przydatna nawet przy sporadycznym użytkowaniu (nie tylko reguluje ale i kontroluje obroty)
-funkcja łagodnego rozruchu
-posiada sprzęgło bezpieczeństwa co bardzo przemówiło mi za wyborem szlifierki, mechanicznie rozłącza w przypadku zaklinowania się tarczy. Próbowałem, obroty silnika są tak kontrolowane, że jak zaczniesz nawet tarczę za mocno kątować to aby się nie zaklinowało po prostu rozłączy
-elektroniczne zabezpieczenie przed przeciążeniem co wpływa na żywotność urządzenia
-możliwość obrotu osłony tarczy bez użycia narzędzi.
To wszystko co posiada to bardzo ułatwia pracę oraz poprawia bezpieczeństwo. Faktem jest, że kosztowała coś około 450 zł ale zdrowie jest najważniejsze. Wcześniej zamierzałem kupić urządzenie do 250 zł ale jak się okazało po analizie, w tej cenie nie kupisz szlifierki co ma którąkolwiek pozycję z ww. ułatwiających bądź poprawiających bezpieczeństwo. Chyba, że się mylę...

Przez kilka dni gdy ją kupiłem, miałem myśli że dałem więcej niż chciałem wydać, ale już po jednej pracy uważam, że wybór był słuszny.