Chooopy (Gosiu, to nie do Ciebie), no wykończycie mnie normalnie. Jak tu wszystkich zadowolić?
Miksery, czy maszynki, czy też papierosy się nie liczą, bo to było już po wizji lokalnej z odległości

.
Słonicą jestem ja, ani przed nią nie uciekałam, ani jej nie goniłam

Qiub...a zdradzisz, co Kerry widział w tej szklanej kuli?
No co za los..pppsssysiiłam ssobhie ss teeeej pppifffnicyyyy, aa tutaaaj taaaka afffera, naddlubałam siiie, ale
wwino dałam raddde sssrobić