Pytanie trochę z tych mniej inteligentnych ale...
Przez ostatnie kilkanaście lat nigdy nie miałem problemu z drewnem. Albo korzystałem z zapasów po przodkach, albo kupowałem coś na zapas (bo była okazja) i leżało sobie po kilkanaście lat.
Ostatnio sporo mi tego schodzi i muszę sobie jakiś plan wykoncypować.
Kupowanie pod zlecenie - ok.
Ale chciałbym mieć coś co mi leżakuje na wszelki wypadek.
Wszystkich sytuacji nie przewidzę, ale mniej więcej wiem jakie wymiary i gatunki mogę kupić na zapas.
Pomyślałem, że może skorzystam również z waszego doświadczenia w tym temacie. A nuż się czegos nowego nauczę.
Proszę pisać o gatunkach, wymiarach, ilościach itp.
