W moim przypadku jest tak:p
Polozenie chwytu powodowalo, ze przy "bezstroskim" (czytaj normalnym) cieciu calosc sie odchylala od pionu. Pomoglo dokrecenie dodatkowego uchwytu na oslonie tarczy, w osi pionowej tarczy.
Druga sprawa to ruchoma oslona. Musialem zdjac bo nie dalo sie jej tak wyregulowac, zeby nie blokowala sie przy opuszczaniu pily. Trzeba bylo "docisnac" czyli znowu sie pila krzywila.
Zeby cos w miare dokladnie uciac, musze wlaczyc i rozpedzic pile a nastepnie, powoli i precycyzjnie w przykladac sile w bardzo precyzyjnie kontrolujac wektor

. Jak tego nie do konca kontroluje, robi sie odchylka.
Przy szerszej desce lepiej obrocic material niz uzywac posuwu bo na pelnym wysunieciu pila sie buja jak raper z MTV.
Wykonowanie ciec pochylonych odpuscilem po kilku probach bo pochylenie tarczy + wiotkosc maszyny powodowalo losowe katy ciecia.
Do tego krzywa culaga (lukowata). Tylko jedna strone mam ustawiona na kat prosty, druga jest na okolo 88. Sposob mocowania wykluczal rozciecie jej na dwie osobne czesci.
DA sie robic proste ciecia na 90 i 45 stopni ale trzeba uwazac przy cieciu i za kazdym razem ustawiac kat "recznie" bo te zapadki tez nie sa za dokladne.
Ogolnie, uzywam do zgrubnego wymiarowania. Jak mam cos precyzyjnego to wole japonka.
Byc moze ta z Twojego linku bedzie lepsza ale konstrukcyjnie wyglada bardzo podobnie (stolik troche inny).