Kąt zawarty jest w nachyleniu uchwytu noża w wózku: dla strugów ręcznych mam kąt 25 stopni, można go korygować poprzez regulację wysuwu noża - wysuwam, sprawdzam ślad na ostrzu po przesunięciu na kamieniu i ew. koryguję (ślad musi być równomierny na całym ostrzu. Dla noży równiarki chyba 40 stopni. Tu wysuwu nie ma - lekko koryguję położenie kamienia podkładając listki folii. Pierwszy raz , to trochę zachodu, potem idzie szybko. przesuwam nożem po całym kamieniu dla równomiernego zużycia.
Kamień jest z zestawu Stanleya do dłut, 190 x 50 x30 mm, gradacja do obróbki zgrubnej - chyba 240 i 400 - reszta na papierach wodnych 600, 2000, 3000.
Kamień z linku: nie znam, ale do zgrubnej obróbki będzie dobry, reszta, dopieszczanie ostrza i tak na papierach wodnych - wychodzi lustro i długo nóż jest ostry.
Nie robię specjalnej celebry z ostrzenia, jeden nóż to ok 10 min. Ważne jest równe doleganie ostrza do osełki i równomierny ruch ze stałym dociskiem.