Moja sugestia jest taka:
to, że masz drewno przestrugane wcale nie oznacza, że przed malowaniem nie trzeba go szlifować,
możesz użyć szpachli,
krzywo wywierciłeś otwory pod kołek/kołki - dobrze jest używać chociażby wiertarki na statywie (nie każdy ma kolumnową) i jakiegoś przyrządu do kołkowania (ja używam niemieckiej firmy na "W") ale podstawa to dokładnie wytrasować. Ja dodatkowo nakłuwam punktakiem takie miejsca które muszę wiercić "z ręki" - nie ma wtedy problemu że wiertło przy wchodzeniu w materiał się obsunie w bok. Ostre wiertła to podstawa. Sam się kiedyś zdziwiłem jak duża jest różnica,
jeśli jeszcze nie skleiłeś to może zaflekuj krzywy otwór i nawierć nowy tym razem dokładnie. Jak nie da rady to strug w rękę i drobne przesunięcia można w ten sposób zniwelować (przy większych będzie widać, że element się "zcienia"),
drewno może się trochę paczyć jeśli nie jest dobrze wysuszone, ja takie miejsce klejenia łapię ściskiem żeby były w jednej płaszczyźnie (bo to na sucho niby wszystko pasuje i ładnie wchodzi lekko ciasno a po kleju to już się układa jak mu najłatwiej)
co do krzywego ucięcia końca palika - narysuj sobie linie dookoła na wszystkich bokach i tnąc sprawdzaj czy idzie prosto. Możesz użyć (zrobić sobie) skrzynkę uciosową. Nie spiesz się - piły japońskie tną bardzo szybko. Jeśli to nie pomaga zmajstruj sobie wspornicę uciosową (zwaną opornicą - shooting board) i strugiem wyrównaj koniec (pamiętaj, że nieraz wymiar może się wtedy skrócić - zależy w którą stronę zszedłeś z linii podczas cięcia).
Na razie jesteś na etapie gdzie już pomału poszczególne elementy "zaczynają wyglądać" - to jeszcze nie koniec tym niemniej już widać jakieś efekty a to bardzo cieszy, prawda?
Nie wiem, czy planujesz jeszcze jakieś realizacje stolarskie "poważniejsze" czy też nie ale jeśli tak to moim zdaniem teraz jest dobry moment, żeby parę rzeczy zakupić (ściski - ich nigdy dość, strug - bo nie wiem czy masz - na początek nie musi być jakiś "wypas" - jak masz już duży to fajnie jest mieć i mały - zresztą sam wiesz co ci potrzebne i na co możesz sobie pozwolić).
Na obecną chwilę wg mnie jest całkiem nieźle. Idziesz do przodu a błędy zawsze jakieś będą się pojawiać (oby nie wciąż te same

). Ja też tak miałem na początku
