Jestem z Poznania. Mój dziadek z jednym Krakusem wynaleźli drut (ciągnąc złotówkę). Na co dzień piszę oprogramowanie i nie mam nic wspólnego z drewnem, choć 20 lat temu robiąc remont kapitalny starego domu, musiałem kupić bardzo dużo heblowanych belek i desek za ciężką kasę, więc kupiłem tarcicę i maszynkę rema (na zdjęciu) i tak się zaczęła moja przygoda z drewnem. Maszyna zwróciła się kilkukrotnie. Teraz chcę zacząć zabawę z własnymi, dziwnymi pomysłami wykorzystania drewna.
I to tyle tytułem wstępu.
Pozdrawiam
ZeteR