Wiele osób pisało, żeby reklamować takie dłuta. Tak też uczyniłem, o czym wcześniej pisałem. Reklamacja została uznana bez żadnych problemów. Z nowymi dłutami nie ma żadnych problemów.
Trafiły mi się jeszcze dwa takie dłuta, kupowane o ile dobrze pamiętam w tym samym okresie. Nie chciało mi się już ich odsyłać, stwierdziłem że popróbuję hartowania. Dłuta rozgrzewałem w grillu. Kilkucentymetrowy kawałek. Po rozgrzaniu zanurzałem w wodzie jakieś półtora centymetra, tak aby środkowa część pozostała rozgrzana i mogła z powrotem nagrzewać ostrze. W przypadku pierwszego z dłut, po osiągnięciu pomarańczowego koloru przez ostrze, ponownie je schłodziłem. Przy drugim nie chłodziłem ponownie, bo nagrzewanie ostrza zatrzymało się samoistnie po osiągnięciu pomarańczowego koloru. Zdaje się że takie hartowanie to hartowanie z odpuszczaniem?
Wyniki finalne są takie, że pierwsze długo dość znacznie mi się wygięło przy hartowaniu i jest teraz wklęsłe od tylnej strony. Za to drugie jest rewelacyjne. Świetnie trzyma ostrość i się nie wykrusza

Osoby które po moim opisie mają wątpliwości co do zakupu Narexów, może niech nie sugerują się pojedynczymi przypadkami, a ogólną opinią o dłutach. Zdecydowanie nie demonizowałbym problemu i w razie dokupowania dłut, pewnie znowu sięgnę po Narexa. No, chyba że przyjdzie pora na japończyka:)