Sprzęt jakiś jest i przybywa, więc może kiedyś coś więcej niż hobby
Co do frontów to sią po prostu paczą. Czyli od strony od której akurat dostają wilgotności robi się "brzuch". W praktyce wygląda to tak że pierwsze to zobaczyłem na froncie z suszarką do naczyń - mokre naczynia powkładane do szafki, zwiększona wilgotność i szybko było widać że zrobiła się łódka (brzuch od środka gdzie dostał wilgoci, wklęśniety od zewnętrznej strony). Na reszcie frontów przypadłość zobaczyłem trochę później, gdy skończył się sezon grzewczy a na zewnątrz nie dość że ciepło to długo były opady tak, że wewnątrz wilgotność wzrosła do ponad 70%. Wszystkie fronty zachowywały się w ten sam sposób - brzuch na zewnątrz, skąd dostały zwiększoną wilgotność. Wyjątkiem był front suszarki - ten się w miarę wyprostował.
Wg moich obserwacji to nie wina źle poklejonej klejonki, bo wszystkie wypaczenia dało się przewidzieć i logicznie wytłumaczyć zwiększoną wilgotnością. Dodatkowo blat kuchenny zachowywał się tak samo tylko w mniejszej skali, natomiast stół przy wyspie prościutki i nic mu nigdy nie dolegało (powietrze opływa z obydwu stron). Jak dla mnie powód jest jeden z 3:
- kiepsko dosuszone drewno - podejrzewam że suszarnia nie dosuszyła drewna jak należy
- pokrycie olejem Osmo - może w przypadku lakieru nie było by tego problemu
- taka natura drewna i klejonek i trzeba się z tym liczyć przy projektowaniu - drewno pracuje
Jakbym miał to robić jeszcze raz, zamówiłbym (lub wykonał sam jakbym miał dostęp do prasy) fronty oklejone fornirem lub obłogiem. To też ułatwiłoby utrzymanie ciągłości sloi bez potrzeby szukania idealnego materiału.
Ot takie moje spostrzeżenia jako nowicjusza
W załączniku zdjęcie z obecnym stanem frontu suszarki ale często wyglądało to duuużo gorzej niż na zdjęciu