mam na imię Irek, zajmuję się stolarstwem ponad 40 lat i u rąk mam jeszcze 10 całych palców, zatrudniałem do 8 ludzi, praktyka w zakładzie organmistrzowskim i renowacji antyków, likwiduję warsztat 50 m2, przeprowadzam się do 200 m2, są tu wszystkie maszyny, sprzedaję więc swoje bo i tak głównie pracuję ręcznymi narzędziami, tnę tylko fornir na taśmówce, intarsje wycinam piłką włosową, mam kilka swoich trudnych mebli do wykończenia, poszukuję starych narzędzi i bardzo starych materiałów drewnianych mogą być z robakiem, częściowo spróchniałe pnie, bale, brusy, deski, stropy, więźba dachowa, ławki kościelne, z ludźmi o podobnych zainteresowaniach zawrę znajomość, nie wykluczone, że przyjmę ucznia, zapraszam do dyskusji, jestem niezależny i już nie muszę pracować na szczęście zarobkowo