Witam po przerwie,
w końcu udało mi się kupić drewno więc czas zabrać się do pracy. W związku z tym naradziło się kilka pytań, a ponieważ jest to moja pierwsza realizacja tego typu prosiłbym o opinie i porady bardziej doświadczonych bywalców tego forum.
1) krokwie sosnowe mają wymiar 18x6 cm, na ich końcach chciałbym wykonać ozdobne podcięcia, bardziej skłaniałbym się do jakiś krzywoliniowych wywijasów niż prostych cieć ale zobaczymy jak to będzie wychodzić.
Jak najlepiej wykonać takie ozdobne wycięcia. Do dyspozycji mam wyrzynarkę, frezarkę górnowrzecionową i piłę łańcuchową. Rozważałem kilka wariantów:
a) wyciąć wyrzynarką kształt odrysowany od szablonu, przy grubości 60 mm uzyskanie prostopadłej płaszczyzny cięcia w mojej opinii jest niemożliwe (mam wyrzynarkę Dewalt 331K) albo ja coś, źle robię, staram się nie dusić, może to kwestia brzeszczotu chociaż staram się kupować markowe. Po wycięciu zostaje obrobić płaszczyznę, tylko jak?
b) w oparciu o szablon wyciąć kształt frezarką z pierścieniem do kopiowania. Myślałem o frezie prostym z ostrzem wiercący (bo taki mam) , oczywiście wykonał bym to w kilku przejazdach. Pytanie czy frez to wytrzyma (ostrze z węglików spiekanych) i czy nie spalę ostrza. Czy ktoś próbował coś takiego?
c) ostatnia opcja, wyciąć wstępnie kształt piłą łańcuchową, a potem rzeźbić. Niestety nie posiadam żadnego struga ręcznego

.
Która z opcji będzie najrozsądniejsza.
Jeśli chodzi o wykończenie powierzchni, marzy mi się by elementy których będzie można dotknąć (chodzi o słupy) były gładkie niczym mebel. Jakiej przekrój gradacji papiery użyć by w jak najmniejszej liczbie kroków uzyskać gładka powierzchnię ( do dyspozycji Rotex RO 150 oraz ETS 150/3). Nie mam jeszcze zbyt dużego doświadczenia w szlifowaniu, dlatego liczę na radę od bardziej doświadczonych w jakie papiery się zaopatrzyć.
Na zakończenie dodam, że mam świadomość tego iż moje pytania mogą co dla niektórych wydać się banalne, ale może dzięki temu, że pytam skorzystam z doświadczenia innych i zminimalizuje skutku uczenia się na własnych błędach.
Szymon