16 Maja 2026, 19:31:55 czas Polski

Autor Wątek: BOSCH POF 1400 ACE vs Makita RP0900  (Przeczytany 3804 razy)

Offline pfoluszczyk

BOSCH POF 1400 ACE vs Makita RP0900
« dnia: 05 Grudnia 2019, 02:09:03 czas Polski »
Cześć wszystkim! :)

Przymierzam się do kupna frezarki i końcowo stanąłem przed ostatecznym wyborem pomiędzy wspomnianymi w temacie BOSCHem a Makitą. Frezarka docelowo ma służyć do obróbki płyt wiórowych i blatów. Czy ktoś miał w ręku obie maszynki i jest w stanie coś o nich powiedzieć ? O ile o BOSCHu znalazłem trochę opinii i były raczej pozytywne, tak o RP0900 nie dokopałem się do niczego, nawet tutaj na forum jest wspomniana tylko kilka razy i to bez rozwinięcia tematu. Temat zakładam, ponieważ bardziej skłaniam się ku Makicie (jako, że żaden produkt tej firmy mnie jeszcze nie zawiódł), ale po cichu liczę, że BOSCH też jest dobry i ktoś mnie do niego przekona, bo jest zdecydowanie lepiej wyposażony i co dla mnie najważniejsze - ma większy skok. Jest jeszcze Makita 3600, ale do tych czerwonych nie jestem jakoś przekonany.

Frezarka będzie użytkowana amatorsko do wykonania domowych mebli. Z tego co zdołałem już wyczytać to i tak ważniejsze od samej maszynki są frezy. Tutaj od razu chciałbym zapytać na jaką firmę warto się zapatrywać ? 

Serdeczne dzięki za odpowiedzi!

Offline pfoluszczyk

Odp: BOSCH POF 1400 ACE vs Makita RP0900
« Odpowiedź #1 dnia: 03 Marca 2020, 14:53:21 czas Polski »
Ponieważ odpowiedzi było tak dużo, że można się pogubić, to odpowiem sam sobie, gdyby ktoś miał kiedyś podobny dylemat.  ;)

Finalnie wybrałem Boscha i po dłuższym użytkowaniu jestem bardzo zadowolony. Jakość wykonania na bardzo dobrym poziomie, solidne materiały, brak luzów, jedyne co udało mi się zepsuć to ułamać kawałek stopki w miejscu, gdzie dokręca się prowadnicę (stopka ma tam ok 2mm grubości), chociaż to bardziej wina siły z jaką dokręcałem śruby blokujące niż samego materiału. Makity nie miałem okazji do tej pory przetestować, ale już wiem, że i tak bym jej nie wybrał - soft-start i oświetlenie obrabianego miejsca(!) okazały się wręcz niezbędne do komfortowej pracy.
Jeżeli chodzi o moc - jest wystarczająca. 5mm to jest absolutnie maksymalna głębokość na jaką da się wjechać frezem 8mm i frezować bez większych przerw w płycie wiórowej, ale ciężko spodziewać się czegoś więcej w tej cenie. Jeżeli przegniemy i zamęczymy frezarkę, zabezpieczenie po prostu łagodnie zwolni ją do całkowitego wyłączenia, bądź zdjęcia obciążenia, tak więc nie trzeba się stresować, że coś się spali czy przegrzeje. Generalnie to moja pierwsza frezarka, więc nie mam punktu odniesienia do droższego sprzętu, ale jeżeli chodzi o kulturę pracy to nie wiem czego więcej mógłbym oczekiwać - tutaj to już chyba tylko jakośc frezu może coś zmienić.